Dziennik Gazeta Prawana logo

Spółdzielnie mieszkaniowe do uwłaszczenia. Koszty całej operacji mogą odczuć lokatorzy

28 listopada 2018, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Spółdzielnie mieszkaniowe do uwłaszczenia. Koszty całej operacji mogą odczuć lokatorzy
Shutterstock
Po kilka, a nawet kilkanaście milionów złotych będą musiały dopłacić spółdzielnie mieszkaniowe do uwłaszczenia. Koszty całej operacji mogą odczuć lokatorzy. 

Zaplanowane na 1 stycznia 2019 r. uwłaszczenie gruntów pod zabudową mieszkaniową (Dz.U. z 2018 r. poz. 1716) miało raz na zawsze usunąć problemy wynikające z częstych i konfliktogennych podwyżek rachunków za użytkowanie wieczyste. Ponieważ rząd spieszył się z dopięciem ustawy przed wyborami samorządowymi, wiele zawartych w niej regulacji do końca prac legislacyjnych budziło spore wątpliwości.

Sztandarowym przykładem jest przepis wymagający sprawdzenia, czy przy okazji uwłaszczenia nie przekroczono unijnego limitu dopuszczalnej pomocy publicznej. Przyznanie przedsiębiorcom przywileju przekształcenia użytkowania wieczystego gruntów we własność może być równoznaczne z osiągnięciem przez nich korzyści finansowych, które zakłócają konkurencję na rynku wewnętrznym. Chyba że ich wartość nie przekracza 200 tys. euro (czyli limitu pomocy de minimis). Wszystko ponad tę kwotę może oznaczać konieczność zwrotu nadwyżki do Skarbu Państwa.

Zgodnie z ustawą obowiązek uwzględniania tych niuansów dotyczy nie tylko deweloperów, właścicieli kiosków i punktów gastronomicznych, lecz także spółdzielni mieszkaniowych. One także są przedsiębiorcami w rozumieniu unijnych przepisów o pomocy publicznej, bo np. wynajmują lokale użytkowe. Za uwłaszczenie nieruchomości wykorzystywanych do celów komercyjnych spółdzielnia będzie zatem musiała wnieść – oprócz 20 rocznych opłat przekształceniowych – także nadwyżkę powstałą po wyczerpaniu limitu 200 tys. euro.

– wyjaśnia Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Wizja bankructwa

Prezesi spółdzielni, którzy zaczęli już szacować kwoty, alarmują, że ich budżety mogą tego nie udźwignąć.

ocenia Piotr Janowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Jary", zrzeszającej przeszło 6 tys. osób.

Według jego wyliczeń, przy założeniu, że stawka opłaty za użytkowanie wieczyste dla lokalu użytkowego stanowi 3 proc. ceny gruntu, kwota nadwyżki będzie równa 40 proc. rynkowej wartości udziału w nieruchomości (pomniejszonej o 200 tys. euro). Ale z różnych powodów zdarzają się też przypadki, że stawka ta wynosi 1 proc. Wówczas dopłata wynosiłaby aż 80 proc. wartości rynkowej ziemi.

– kwituje Janowski.

Co gorsza, chociaż do uwłaszczenia z mocy prawa dojdzie oficjalnie już za miesiąc, wiele spółdzielni wciąż nie wie, jak interpretować przepis dotyczący pomocy publicznej. A zwłaszcza nie dowierza, że w pewnych przypadkach przyjdzie im zapłacić kolosalne kwoty.

– dziwi się prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Wola" Robert Ambroziak. – – przekonuje.

Inni nieoficjalnie przyznają, że konieczność wniesienia dopłaty do uwłaszczenia ostatecznie może pośrednio wpłynąć na podwyżkę czynszów.

– mówi jeden z prezesów w Warszawie.

Resort deklaruje ustępstwa

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju na pytanie, czy szacowało koszty spółdzielni mieszkaniowych, zaznacza, że przepisy były szeroko konsultowane.

– przekonuje MIiR.

Kiedy jednak we wrześniu DGP jako pierwszy napisał, że w skrajnych przypadkach deweloperzy za prawo własności będą musieli zwrócić do Skarbu Państwa kwotę pomocy publicznej niewiele niższą niż cena, jaką zapłacili za prawo użytkowania wieczystego, ministerstwo uspokajało, że do tego nie dojdzie. Po dwóch miesiącach zmieniło zdanie: w ubiegłym tygodniu resort zaprezentował projekt zmian w ustawie uwłaszczeniowej, który ma wyeliminować ryzyko zapłaty sowitej nadwyżki przez deweloperów (do przekształcenia użytkowania wieczystego we własność dojdzie z chwilą wpisu do księgi wieczystej odrębnej własności ostatniego lokalu mieszkalnego, a nie w momencie przekazania budynku do użytkowania, jak mówią uchwalone latem przepisy).

Teraz resort zapowiada gotowość ustępstw, ale dotyczą one wyłącznie warunków wnoszenia dopłaty do limitu pomocy de minimis, a nie samej kwoty nadwyżki. Przygotował propozycję, która złagodzi ewentualne zobowiązania. Spółdzielnia będzie mogła dokonać wyboru sposobu płatności, uwzględniając indywidualną sytuację i kondycję finansową – informuje DGP ministerstwo. W projekcie nowelizacji znajdzie się przepis, który pozwoli zarówno spółdzielniom, jak i spółkom Skarbu Państwa oraz firmom na złożenie oświadczenia o zamiarze wniesienia opłaty w formie długoterminowych rat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj