Jeszcze parę lat temu mogło się zdawać, że seniorzy poszukują przede wszystkim spokoju. Marzą o zamieszkaniu z dala od zgiełku miasta, w sąsiedztwie rodziny. Jednak dziś osoby po 60. roku życia często cieszą się dobrym zdrowiem, niekiedy nawet wciąż są aktywne zawodowo. Chcą uczestniczyć w życiu kulturalnym i korzystać z rozrywek w mieście. Tym, na czym im zależy, jest – wbrew stereotypom – nie tylko bliskość aptek czy ośrodków zdrowia, lecz również dobra komunikacja miejska, lokale gastronomiczne czy niedaleka odległość do kin, teatrów lub parków.

Zachować samodzielność

Dlaczego zatem seniorzy są postrzegani w ten sposób? To przede wszystkim kwestia dużego zróżnicowania grupy. Znajdują się w niej zarówno ludzie tuż po odejściu na emeryturę czy nawet jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego, którzy cieszą się dobrym zdrowiem, jak i ci, którzy ze względu na schorzenia potrzebują opieki bliskich. Wszystkim zależy na jak największej niezależności.

Blisko, ale nie razem

Starsi ludzie najczęściej decydują się na mieszkanie w tej samej okolicy, co ich dzieci – wolą jednak samodzielne lokum. To sposób na zachowanie prywatności obu stron, lecz jednocześnie zapewnienie stałego kontaktu i ewentualnej opieki. Często jest to migracja z mniejszych miejscowości do większych – za dziećmi, które przeprowadziły się w poszukiwaniu lepszych perspektyw zawodowych. Jednak wybór dużego miasta to krok ku poprawie jakości życia.

Kameralne osiedla

Seniorzy mają obecnie duży wybór mieszkań. Na rynku pierwotnym powstają inwestycje, które łączą w sobie zaciszną okolicę i kameralną atmosferę z dobrym skomunikowaniem z innymi częściami miasta. To doskonała opcja dla tych, którzy chcieliby mieć wszystko w zasięgu ręki. – Osiedla z niską zabudową cieszą się dziś dużą popularnością. Dają większe poczucie prywatności, a przy tym bezpieczeństwa. Łatwiej również o nawiązanie sąsiedzkich więzi. W Rybnickiej Park mamy 53 mieszkania, co pozwoliło stworzyć kameralną atmosferę. Zdecydowaliśmy się także, aby budynek miał zróżnicowaną liczbę kondygnacji, co dało nie tylko świetnie nasłonecznione tarasy, ale też sprawiło, że mieszkańcy mają jeszcze więcej prywatności i przestrzeni dla siebie – tłumaczy Emil Basta, pracownik wrocławskiego dewelopera WPBM Mój Dom SA.

Nie tylko bawienie wnuków

Dziś seniorzy coraz częściej nie chcą być kojarzeni jedynie z wychowywaniem wnuków. Według danych MPiPS aż 12 proc. osób po 60. roku życia wciąż pracuje. To osoby, które nierzadko cieszą się dobrym zdrowiem, chcą realizować swoje pasje i uczestniczyć w życiu kulturalnym. Spełniają się też przez podróżowanie, które do tej pory odkładali ze względu na aktywność zawodową. Swój wolny czas spędzają także na warsztatach i zajęciach sportowych. Chcą być blisko tych miejsc, które dają im różnorodne możliwości.

Dostosować do potrzeb

Nie można jednak zapominać, że zmiana mieszkania po wyprowadzce dzieci to często decyzja podyktowana względami ekonomicznymi. Mniejsza powierzchnia to niższe koszty eksploatacji, a przy okazji – mniej wymagające utrzymanie w czystości. Nowe "M" można dostosować do aktualnych bądź przyszłych potrzeb – tak, aby nie sprawiało problemów przy poruszaniu się. Chodzi przede wszystkim o przestrzeń, która nie jest ciasna, ale też nie będzie zbyt duża, o pozbycie się wysokich progów, wygodny prysznic zamiast wanny czy wysokiego brodzika i mieszkanie na parterze zamiast wybierania ostatnich kondygnacji.

Już dziś mediana wieku Polaków wynosi 40 lat – dla porównania, w roku 1950 było to tylko... 25 lat. Szacuje się, że w 2040 roku będzie wynosić już 50 lat, a to oznacza, że liczba emerytów wzrośnie. Rynek nie może pozostać obojętny na tak dużą zmianę i uwzględniać ich potrzeby.