Dziennik Gazeta Prawana logo

Janusz P. przed komisją weryfikacyjną. Jaki: Zachowanie świadka niezgodne z obowiązującym prawem

25 stycznia 2019, 08:29
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Komisja weryfikacyjna
Komisja weryfikacyjna/PAP
Podczas czwartkowego posiedzenia komisji weryfikacyjnej odczytywano zeznania Janusza P. z prokuratury dot. m.in. wręczania łapówek i znajomości z urzędnikami stołecznego ratusza. Janusz P. konsekwentnie odmawiał odpowiedzi na pytania, wskazywał na swe prawo do obrony.

Podczas czwartkowego posiedzenia komisja weryfikacyjna próbowała przesłuchać jako świadka biznesmena Janusza P., który współpracował ze znanym warszawskim adwokatem Robertem N. przy sprawach reprywatyzacyjnych.

Janusz P. został oskarżony przez prokuraturę o wręczanie korzyści majątkowych. W październiku ubiegłego roku prokurator generalny Zbigniew Ziobro informował, że do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko 9 osobom, w tym przeciw Januszowi P., w związku z aferą reprywatyzacyjną.

Na początku posiedzenia komisja jednogłośnie oddaliła wniosek P., aby wyłączyć jawność czwartkowej rozprawy. - - oświadczył następnie świadek.

Janusz P. dodał, że "okoliczność ta powoduje, że zobowiązany jest do zachowania tajemnicy prowadzonych postępowań, których zakres przedmiotowy i podmiotowy jest tożsamy z postępowaniem prowadzonym" przez komisję weryfikacyjną. - - powiedział.

- - podkreślił. Dodał, że "prawo do obrony traktuje jako prawo nadrzędne", a jego przesłuchanie stanowiłoby "obejście zakazu dowodowego".

P. zaznaczył, iż liczne informacje medialne na jego temat, w dużej części - jak ocenił - nieprawdziwe, "spowodowały liczne przejawy agresji" wobec niego i jego rodziny. - - mówił.

Przewodniczący komisji Patryk Jaki odpowiedział, że z przepisów wprost wynika, że "świadek ma prawo odmówić odpowiedzi na konkretne pytanie (...), a nie odpowiedzi w ogóle". - - dodał Jaki.

Przewodniczący zaznaczył, że "komisja uzyskała zgodę prokuratury na korzystanie z akt postępowania karnego". Dodał przy tym, że między zeznaniami złożonymi przez Janusz P. podczas poprzedniego przesłuchania przed komisją, a jego zeznaniami złożonymi w prokuraturze są bardzo duże rozbieżności. P. odparł, że nie ma nic więcej do dodania, a wszystkie zeznania już złożył w prokuraturze.

W związku z odmową zeznań przed P. członkowie komisji rozpoczęli odczytywanie zeznań z prokuratury. - - czytał Jaki. -- odczytał przewodniczący pytając, czy świadek podtrzymuje to zeznanie.

Janusz P. odmówił odpowiedzi. Dopytywany, czy odpowiedź na to pytanie może narazić kogoś z jego bliskich, P. odpowiedział: "od początku to naraża moich bliskich".

W reakcji na te wypowiedzi wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta zaczął odczytywać kolejne zeznania i pytać P., czy je podtrzymuje - świadek konsekwentnie nie chciał odpowiadać na te pytania.

-- to jeden z fragmentów zeznań P. odczytanych przez Kaletę.

Pytał również świadka, czy podtrzymuje zeznania: - Kaleta przytoczył również zeznania dot. zwrotu nieruchomości przy Mazowieckiej 12, gdzie świadek zeznał, że w rozmowie z Robertem N. sugerował "dodatkową gratyfikację za życzliwość" jednemu z urzędników BGN w kwocie 10 tys. zł.

Patryk Jaki z kolei wytykał sprzeczności między zeznaniami P. przed komisją a zeznaniami w prokuraturze. Przed komisją P. zaprzeczał m.in. znajomości z Jakubem R. -- mówił Jaki. Jak dodał, takich sprzeczności jest więcej.

Członek komisji Robert Kropiwnicki (PO) zaproponował, żeby ujawnić wszystkie zeznania P., a nie odczytywać je kolejno. - - zapytał świadka Kropiwnicki. P. - w jednej z nielicznych odpowiedzi, których udzielił - odparł, że nie przypomina sobie w ogóle takich wątków.

"Zachowanie świadka dzisiaj jest w mojej ocenie niezgodne z obowiązującym prawem" ocenił na koniec posiedzenia Jaki. - - powiedział przewodniczący.

Stwierdził również, że "dlatego komisja będzie z tego również wyciągała wnioski". - - dodał Jaki. Czwartkowe posiedzenie komisji trwało około godziny.

Komisja weryfikacyjna od początku czerwca 2017 roku bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj