Prokuratura przekazała, że w sprawie chodzi o trzy nieruchomości położone w prestiżowych miejscach w stolicy. "Wartość szkody poniesionej przez miasto Warszawa wynosi prawie 13,5 mln zł" - dodała PK.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura poinformował w środę PAP, że zatrzymań pięciu osób, w tym dwóch byłych stołecznych urzędników, dokonali agenci z warszawskiej delegatury CBA. - Po zakończeniu czynności z zatrzymanymi i przeszukań, trafią oni do prowadzącej śledztwa w tych sprawach wrocławskiej prokuratury regionalnej - dodał.

Sprawa dotyczy korupcji przy wydawaniu decyzji dekretowych oraz odszkodowawczych, a zatrzymani to pracownik warszawskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jacek W. i była radca prawny w BGN Bogusława D. a także warszawski notariusz Leszek Z. Zatrzymano też dwóch biznesmenów zajmujących się kupnem i sprzedażą nieruchomości: Mirosława B. i Krzysztofa D.

- Według ustaleń naszych funkcjonariuszy były pracownik warszawskiego ratusza miał brać łapówki od zatrzymanego już wcześniej przez CBA znanego handlarza roszczeniami Marka M., w zamian za przychylność w prowadzonych postępowaniach zwrotowych dotyczących kamienic w Śródmieściu - powiedział PAP Brodowski.

- W. w związku z toczącym się postępowaniem został w środę po raz drugi zatrzymany przez agentów CBA - zaznaczył Brodowski.

Powiedział też, że zgromadzono materiały mające wskazywać, że notariusz i radca prawny sygnowali decyzje na rzecz zatrzymanych przedsiębiorców z pominięciem przyjętych procedur oraz przy niekompletnej dokumentacji dotyczącej nieruchomości.

Mirosław B. pracował przy reprywatyzacji wielu nieruchomości w Warszawie, w tym położonej przy Mokotowskiej 63. W sprawie Mokotowskiej 63 zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych w kwocie 2 mln zł usłyszał b. wiceszef BGN Jakub R.

Sprawy dot. "dzikiej" reprywatyzacji prowadzi Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Pierwszy obszerny akt oskarżenia w sprawie reprywatyzacji, przygotowany przez prokuraturę, trafił do warszawskiego SO w końcu marca zeszłego roku. W sprawie - obejmującej siedem osób - oskarżony został skupujący roszczenia biznesmen Maciej M., jego syn Maksymilianem M. oraz stołeczny adwokat Andrzej M., dwoje adwokatów występujących jako kuratorzy Grażyna K.-B. i Tomasz Ż. oraz dwóch rzeczoznawców majątkowych Michał Sz. i Jacek R.

Jesienią 2018 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął kolejny obszerny akt oskarżenia obejmujący wątki 15 reprywatyzowanych nieruchomości. Oskarżenie objęło dziewięć osób w tym m.in. b. wiceszefa stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R., jego matkę Alinę D., b. dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Grzegorza M. oraz biznesmena skupującego roszczenia do warszawskich nieruchomości Janusza P.

Latem zeszłego roku został zatrzymany antykwariusz i handlarz roszczeń Marek M. Usłyszał on wówczas zarzuty w sprawach nieprawidłowości przy reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Dynasy 4, ale także Opoczyńskiej 4B oraz tzw. Folwarku Służewiec. W poniedziałek do Sądu Okręgowego trafił akt oskarżenia, którym objęto nim m.in. Marka M. Prokuratura poinformowała, że M. razem z Krystyną O. wprowadzili pokrzywdzoną w błąd co do tożsamości nabywców oraz co do "zakresu i przedmiotu przysługujących jej praw i roszczeń względem tej nieruchomości i jej faktycznej wartości". - Działając w ten sposób odkupili od pokrzywdzonej roszczenia za kwotę 300 zł - ustaliła prokuratura.

Ponadto w tej sprawie - jak dodano - Marek M. odpowie także za doprowadzenie drugiej ze spadkobierczyń dawnych właścicieli nieruchomości przy ul. Dynasy 4 do niekorzystnego rozporządzenia mieniem - udziałem wynoszącym 1/8 w prawach do tej nieruchomości również o wartości 1 mln 40 tys. zł - przy wykorzystaniu błędu pokrzywdzonej. - M. zawarł z pokrzywdzoną umowę sprzedaży roszczeń do tej nieruchomości za kwotę 500 zł - przekazano.