Nieruchomości w Hiszpanii. Polacy biją rekordy

Z najnowszych danych hiszpańskiego rejestru nieruchomości wynika, że w 2023 roku Polacy pobili kolejny rekord zakupów domów i mieszkań w Hiszpanii. Kupili ich dokładnie 3118, a więc o 142 więcej niż rok wcześniej. Tym samym wzrasta też udział Polaków w hiszpańskim rynku nieruchomości, który obecnie wynosi 3,6 proc. Na przestrzeni ostatnich 5 lat to ponad dwukrotnie więcej. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce wśród zagranicznych nabywców. Hiszpania to najchętniej wybierana przez polskich nabywców europejska lokalizacja.

Atrakcyjne ceny apartamentów w Hiszpanii

Reklama

Jak obserwują pośrednicy sprzedaży, rodacy kupują głównie z oszczędności i w większości na własny użytek. Średnio tylko co 10. nabywca na zakup bierze kredyt. Hiszpania oferuje ceny na różną kieszeń. Tańsze jest wybrzeże Costa Blanca, a droższe popularne kurorty na Costa del Sol w Andaluzji. Najdroższe natomiast są wyspy.

Reklama

Mimo że wraz z popytem ceny w ostatnim czasie wzrosły, to nadal niewielkie mieszkanie na rynku wtórnym w nadmorskich miejscowościach na Costa Blanca można kupić już za około 50 tys. euro. W trzecim kwartale 2023 średnie ceny nieruchomości w Hiszpanii wzrosły do poziomu 1812,40 euro (ok. 7,8 tys. złotych) za metr kwadratowy - wynika z danych globly.eu.

"Polacy są bogatsi niż kiedykolwiek"

Popyt na nieruchomości w Hiszpanii wśród Polaków zadziwia nawet Amerykanów. Sytuacji przyjrzała się bliżej stacja CNN. Wnioski są zaskakujące.

"Jest wiele powodów, dla których ludzie zamieniają Bałtyk na Morze Śródziemne. Ponad trzy dekady po upadku komunizmu Polacy są bogatsi niż kiedykolwiek wcześniej. Wiele osób, które założyły firmy na początku lat 90., zamierza teraz przejść na emeryturę. A praca zdalna, rozpowszechniona w czasie pandemii, pozwoliła ludziom być bardziej niezależnym i wybrać cieplejszy klimat.” - pisze portal CNN.

Dlaczego kupujemy apartamenty w Hiszpanii?

Dobra sytuacja finansowa daje możliwości zakupu. Jak się jednak okazuje główną przyczyną decyzji nie są tylko piękne krajobrazy, ciepło i słońce czy lokata pieniędzy, a obawa przed wojną za wschodnią granicą.

"Doświadczyłem dwóch fal gwałtownie rosnącego zainteresowania zakupem nieruchomości. Pierwszy miał miejsce w lutym 2022 roku, zaraz po wybuchu wojny. Drugi jest od lutego 2024 roku" - mówi CNN pośredniczka w handlu nieruchomościami w Hiszpanii, Agnieszka Marciniak-Kostrzewa.

Druga fala to moment, gdy sytuacja na froncie w Ukrainie znów zaczęła być szczególnie niepokojąca. W biurach nieruchomości rozdzwoniły się telefony z Polski. Dla wielu klientów zakup mieszkania stanowi zabezpieczenie. Choć dużo osób kupuje nieruchomości w celach inwestycyjnych, to często przyznają, że impulsem była wojna w Ukrainie.

"Bardzo często nasi klienci mówią nam, że powodem, dla którego kupują nieruchomości, jest to, że boją się wojny, boją się Rosji, więc chcieliby mieć miejsce, do którego mogliby szybko wyjechać, gdyby była taka potrzeba" - mówi prawniczka Maria Ruiz Lopez. Pośredniczka podaje przykład ojca dwójki dzieci, który stwierdził, że "najważniejszą rzeczą" dla niego i jego żony "jest to, że wiemy, że mamy drugi dom, jeśli będziemy go potrzebować. Daje nam to duże poczucie komfortu."