Portal Nieruchomosci-online.pl zestawił ceny mieszkań z drugiej ręki w I kwartale br. z cenami mieszkań w IV kwartale br. Co pokazują analizy dla poszczególnych miast? A co te z uwzględnieniem liczby pokojów? Czy taka tendencja się utrzyma?

Reklama

Ceny mieszkań – gdzie największe wzrosty, gdzie spadki?

Najwyższe wzrosty cen zanotowano w Łodzi, gdzie za mieszkanie na rynku wtórnym trzeba było zapłacić 20,5 proc. więcej niż w IV kwartale ub.r. Ceny w I kwartale br. wahały się od 6,8 do 8,1 tys. zł za mkw. w zależności od liczby pokojów; przy czym najbardziej podrożały w Łodzi mieszkania dwupokojowe, bo aż o blisko 23 proc.

Duże skoki cen widać także w przypadku: Zielonej Góry (7,7 proc.), Bielska-Białej (7,3 proc.), Koszalina (6,0 proc.) i Katowic (5,7 proc.).

Dla porównania w Warszawie wzrosty cen w I kwartale br. nie przekroczyły 1 proc. I co zaskakujące, spadły ceny kawalerek – o 0,9 proc. (do 12,7 tys. zł za mkw.)

A gdzie mieszkania potaniały najbardziej w I kwartale br.? W Lublinie, gdzie cena mkw. na rynku wtórnym spadła średnio o 16,7 proc. Zatrzymała się na poziomie 6–6,3 tys. zł za mkw. – w zależności od liczby pokojów. Co ciekawe, także tutaj największe wahania dotyczyły mieszkań dwupokojowych – ich ceny spadły aż o 19,3 proc.

Z raportu Nnieruchomosci-online.pl wynika też, że w I kwartale br. przeciętne ceny mieszkań na rynku wtórnym były wyższe o 3,2 proc. niż w IV kwartale ub.r.

Ceny mieszkań - gdzie metr kwadratowy kosztuje najwięcej?

Nie Warszawa, a Sopot otwiera zestawienie najwyższych średnich cen mieszkań za mkw. w I kwartale br. W popularnym nadmorskim kurorcie przyszło płacić między 13,7 a 14,6 tys. zł za mkw. nieruchomości, podczas gdy w stolicy było to o 2 tys. zł mniej – i to na każdym metrze kwadratowym. A to oznacza wydatek wyższy o ok. 100 tys. zł w przypadku najpopularniejszych mieszkań, czyli tych o powierzchni ok. 50 mkw.

Lokalizacja, charakter miasta czy poziom rozwoju gospodarczego są bezlitosnym czynnikiem. Sopot jest jednym z najdroższych miast, jeśli chodzi o rynek nieruchomości, pożądanym przez osoby zamożne lub inwestujące w najem krótkoterminowy – tak fenomen ten komentuje Michał Kurczycki, dyrektor zarządzający Ryneknieruchomosci-online.pl.

Na kolejnych pozycjach uplasowały się: Kraków – 10–11,3 tys. zł za mkw., Gdańsk – 9,7–11,6 tys. zł za mkw. i Gdynia – 9,9–10,4 tys. zł za mkw. A zestawienie zamykają Gorzów Wielkopolski – 4,6–4,8 tys. zł za mkw., Częstochowa – 5–5,3 tys. zł za mkw., Koszalin – 5,5–5,7 tys. zł za mkw., Zielona Góra – 5,4–5,8 tys. zł za mkw. i Bielsko-Biała – 5,4–7 tys. zł za mkw. To tam mkw. mieszkanie kosztuje najmniej.

Mieszkanie do remontu – gdzie kupić najtaniej?

Sopot i Gorzów Wielkopolski to też – co do zasady – dwie skrajności, jeśli zestawić ze sobą ceny mkw. ze stanem nieruchomości. I tak np. w Sopocie za lokal do odświeżenia przyjdzie zapłacić 13,5 tys. zł za mkw., podczas gdy w Gorzowie Wielkopolskim jedynie 4,6 tys. zł za mkw. To blisko 3 razy więcej! Za mieszkanie do remontu będzie to odpowiednio – 12 tys. zł za mkw. i 4,3 tys. zł mkw.

Inne przykłady? Stan dobry – 14 tys. zł za mkw. i 4,7 tys. zł za mkw., stan bardzo dobry – 15,7 tys. zł za mkw. i 4,9 tys. zł za mkw., wysoki standard – 14 tys. zł za mkw. i 5,2 tys. zł za mkw.

Reklama

Jednym wyjątkiem są lokale do wykończenia. Bo choć najdrożej jest w Sopocie, gdzie trzeba wyłożyć nawet 21 tys. zł za mkw. (aż 10 tys. zł za mkw. więcej niż w Warszawie), to najtaniej w Częstochowie – 5,4 tys. zł za mkw.

Z uwagi na małą powierzchnię, jaką zajmuje teren Sopotu każda oferta z grupy premium czy to w stanie deweloperskim, czy już po wykończeniu, ma wpływ na to, jak w danym kwartale kształtuje się podaż. Z reguły są to pojedyncze oferty prywatne bądź kameralne inwestycje deweloperskie z przeznaczeniem dla osób o najwyższych wymaganiach zakupowych – podkreśla Michał Kurczycki.

Tyle o pierwszym kwartale 20210 r. A jak będą się kształtować ceny mieszkań w kolejnym?

Prognozy cen mieszkań na II kwartał 2021 r.

Zdaniem większości pośredników w obrocie nieruchomościami w II kwartale br. ceny nadal będą rosły. Tak wskazuje ok. 60 proc. badanych., Jak wynika z danych Nieruchomosci-online.pl, nie powinny to być jednak wzrosty tak gwałtowne – ”niewiele, bo zaledwie o kilka procent w ujęciu kwartalnym, ale sytuacja znów będzie z pewnością różna dla poszczególnych województw i miast”.