– mówił na ubiegłotygodniowym seminarium Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych i mBanku Adam Czerniak, główny ekonomistka Polityki Insight i wykładowca Szkoły Głównej Handlowej.
Idealne warunki to wysoki wzrost gospodarczy, dobra sytuacja na rynku pracy, która przyczynia się do zwiększania się zasobów finansowych Polaków, ale też niskie stopy procentowe, które sprawiają, że kredyt jest tani, a równocześnie inwestycja w nieruchomości wydaje się – na tle np. depozytów bankowych – bardzo atrakcyjna.
Według Czerniaka dodatkowym elementem jest flipping – czyli kupowanie mieszkań w celu ich szybkiej odsprzedaży z zyskiem, po lekkim poprawieniu standardu lokalu. mówił Czerniak, zastrzegając, że to bardzo zgrubne szacunki.
Nie wszyscy zgadzają się z taką opinią. i – stwierdziła Katarzyna Kuniewicz, szefowa działu badań rynku mieszkaniowego w firmie JLL.
– przestrzegał Adam Czerniak.
Po wybuchu kryzysu finansowego w 2008 r. przez kilka lat ceny mieszkań się obniżały. Jak wynika z danych Eurostatu, dołek miał miejsce na początku 2014 r. Od tego czasu lokale podrożały o ponad jedną czwartą. W III kw. 2019 r. wzrost cen sięgnął 9 proc. w skali roku. Pod względem dynamiki cen nieruchomości przed Polską były tylko cztery kraje unijne, wszystkie zdecydowanie mniejsze od Polski.
– mówił na ubiegłotygodniowym spotkaniu Adam Czerniak. Kilka lat temu opracował on "model wczesnego ostrzegania” przed bańką w nieruchomościach. – stwierdził.
– mówiła Katarzyna Kuniewicz z JLL.
– dodał Kuniewicz.
Zmiany cen mieszkań