Polskie media informują o długoterminowym wzroście cen gazu ziemnego tylko w krajowym kontekście. Trudno się temu dziwić, bo dla przeciętnego Kowalskiego liczy się głównie jego wysokość rachunku za gaz oraz wpływ, jaki gazowe podwyżki mogą mieć na ogólnokrajowy poziom inflacji. Warto jednak pamiętać, że nie tylko polskie gospodarstwa domowe są znaczącymi konsumentami gazu. Błękitne paliwo jest często wykorzystywane również w innych krajach Europy. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili sprawdzić, w których państwach Starego Kontynentu gospodarstwa domowe zużywają bardzo dużo gazu ziemnego (głównie do ogrzewania).

Reklama

Od gazu mocno uzależnione są np. holenderskie rodziny

Ogólne dane Eurostatu wskazują, że w skali całej Unii Europejskiej około jedna trzecia zużycia energii na cele mieszkaniowe jest związana z gazem. W 2019 r. taki dokładny udział wyniósł 32,1 proc. Analogiczne wyniki dla innych źródeł energii wynosiły: prąd elektryczny - 24,7 proc. całkowitego zużycia energii na cele mieszkaniowe, odnawialne źródła energii i odpady - 19,5 proc., olej i produkty naftowe - 11,6 proc., ciepło sieciowe - 8,7 proc. oraz paliwa stałe - 3,4 proc. Wysoka wartość dotycząca prądu wynika z faktu, że powyższa statystyka obejmuje całkowite zużycie energii w domach i blokach (nie tylko na cele grzewcze).

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl na podstawie danych Eurostatu samodzielnie obliczyli, jaki udział gaz ziemny przez cały 2020 r. miał w łącznym zużyciu energii przez gospodarstwa domowe z różnych krajów Europy. Informacje na ten temat wyglądają następująco:

Holandia - 67,9% całkowitego zużycia energii przez gospodarstwa domowe
Włochy - 52,0%
Węgry - 50,7%
Słowacja - 41,7%
Belgia - 38,7%
Niemcy - 37,5%
Rumunia - 34,3%
Francja - 27,8%
Czechy - 26,0%
Hiszpania - 23,9%
Chorwacja - 21,3%
Austria - 21,3%
Irlandia - 18,8%
Polska - 18,2%
Dania - 13,7%
Litwa - 12,2%
Grecja - 10,3%
Słowenia - 9,8%
Łotwa - 9,8%
Portugalia - 9,8%
Estonia - 5,9%
Bułgaria - 4,0%
Finlandia, Szwecja, Norwegia oraz Islandia - poniżej 1,0%





















Reklama

Powyższe statystyki wskazują, że Polska cechuje się dość przeciętnym poziomem bezpośredniego uzależnienia gospodarstw domowych od dostaw i cen gazu ziemnego. Zupełnie inna sytuacja dotyczy na przykład Holandii, Włoch, Węgier oraz Słowacji. Ciekawostkę na pewno stanowi fakt, że Norwegia będąca czwartym największym eksporterem gazu ziemnego na świecie praktycznie nie zużywa go na potrzeby gospodarstw domowych.

Polska jako ostatnia w UE polega na paliwach stałych

W nawiązaniu do zaprezentowanych wcześniej informacji, warto odpowiedzieć również na pytanie, z czego wynika stosunkowo niewielki poziom bezpośredniego uzależnienia polskich gospodarstw domowych od konsumpcji gazu ziemnego. Z całą pewnością, duże znaczenie ma popularność ciepła sieciowego, które odpowiada za 20,0 proc. energii zużywanej w polskich domach i lokalach. Jest to jeden z wyższych wyników w całej Unii Europejskiej. W skali całej wspólnoty, ciepło sieciowe średnio pokrywa ok. 9 proc. mieszkaniowego zapotrzebowania na energię. Tylko gospodarstwa domowe z takich krajów jak Dania, Estonia, Łotwa, Litwa, Finlandia i Szwecja są od ciepła z sieci bardziej uzależnione niż polskie.

Polska w jeszcze większym stopniu wyróżnia się poziomem zużycia paliw stałych (przede wszystkim do ogrzewania). W 2019 roku wspomniane paliwa generowały aż 27,4 proc. całej energii zużywanej w polskich domach i lokalach. Tak wysoki wynik był ewenementem w skali całej Unii Europejskiej, gdzie paliwa stałe średnio pokrywają ok. 3 proc. zapotrzebowania na energię do celów mieszkaniowych. Poza Polską, dużo wyższym od unijnej średniej wynikiem cechowały się tylko dwa kraje - Czechy (9,8 proc.) oraz Irlandia (11,7 proc.). Z czasem znaczenie paliw stałych (głównie węgla oraz drewna) w kontekście ogrzewania polskich domów będzie maleć. Długoterminowe wzrosty cen gazu ziemnego mogą jednak spowolnić ten proces i spowodować większy opór społeczny z nim związany. Podobny wpływ będą miały obawy gospodarstw domowych dotyczące ewentualnych przerw w dostawie błękitnego paliwa.

Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl