Dziennik Gazeta Prawana logo

Pozwólmy miastom się rozlewać. Czy nieruchomości muszą być tak drogie?

3 grudnia 2021, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
budownictwo bloki osiedle deweloperka warszawa Mokotów Warszawa Siekierki plac budowy żuraw
<p>Plac budowy nowego osiedla mieszkaniowego w Warszawie</p>/dziennik.pl
Patodeweloperka byłaby zjawiskiem o znacznie mniejszej skali, gdyby zlikwidować bariery podażowe. Jakie? Przede wszystkim biurokrację.

Mieszkam na warszawskim Mokotowie. Sąsiad z bloku wystawił mieszkanie na sprzedaż. 55 mkw., parter z ogródkiem i miejscem parkingowym. Cena za metr – 15 tys. zł. „Szaleństwo!” – pomyślałem. Jeszcze w 2015 r., gdy się tam wprowadziłem, cena za metr wynosiła w okolicy niecałe 8 tys. zł. Wzrost o 87 proc. Dlaczego aż tyle? Czy atrakcyjność tej lokalizacji aż tak wzrosła, odkąd otwarto pizzerię i nową drogę? W tym czasie mediana płac w Warszawie wzrosła o 30 proc. Skąd ta dysproporcja? Kogo na to stać?

Zafrasowany spojrzałem na Twittera, gdzie jeden z moich zacnych kolegów ekonomistów podaje trop do rozpracowania zagadki rosnących cen nieruchomości w Polsce – bo przecież fenomen ten nie dotyczy tylko Mokotowa. Ceny rosną średnio w tempie 7–8 proc. rocznie. „Zagraniczne fundusze inwestycyjne” – oto odpowiedź tego ekonomisty. Wykupują spekulacyjnie mieszkania, podnosząc ich ceny. Fundusz NREP ze Skandynawii chce w ciągu pięciu lat wykupić w polskich miastach 10 tys. lokali. Nieocenione algorytmy social mediów wkrótce podsuwają mi kolejnego winnego: wynajem krótkoterminowy przez platformy typu Airbnb. Gdy rośnie liczba takich ofert, spada liczba mieszkań wynajmowanych długoterminowo lub zamieszkanych przez właścicieli. Aż ręka sama się rwie do podpisania petycji, by „rząd coś z tym zrobił”. A może to nie takie proste? Postanowiłem drążyć dalej. Poniżej wyniki „śledztwa”.

Ach ci spekulanci...

W lipcu 2021 r. w piśmie „Journal of Urban Economics” ukazał się artykuł na temat efektu niedawnego wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń najmu krótkoterminowego w 18 z 88 miast hrabstwa Los Angeles. W wyniku regulacji liczba ofert tego rodzaju spadła o 50 proc., a ceny mieszkań i czynszów – o 2 proc. Z badania wynika, że w szczególnie atrakcyjnych lokalizacjach – np. w okolicy Alei Gwiazd – wynajem przez Airbnb podnosił ceny nieruchomości aż o 15 proc.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj