Reforma spółdzielcza przygotowywana przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, o której pisaliśmy w ostatnim wydaniu DGP przed świętami, ma objąć także poprawę sytuacji osób z lokalami na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym. W 2017 r. – przez pomyłkę – ustawodawca wskazał, że osoby te nie są członkami spółdzielni mieszkaniowych. W połowie 2020 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność tego rozwiązania.
Reklama

Niedopatrzenie ustawodawcy

Sprawa zaczęła się od nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1596), która weszła w życie 9 września 2017 r. Ustawodawca określił w niej, kto może być członkiem spółdzielni. Szkopuł w tym, że w przepisie przejściowym, w art. 4, wskazał, że członkostwo z mocy prawa tracą wszyscy niewymienieni. Nie wymieniono zaś osób z ekspektatywą, czyli tych mających roszczenie o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. A takich przypadków jest ponad pół miliona, gdyż – zgodnie z uchwałą SN z 2013 r. (sygn. III CZP 104/12) – wszyscy, którzy mają spółdzielcze własnościowe prawo ustanowione w budynku, do którego spółdzielni nie przysługuje własność albo użytkowanie wieczyste, mają tak naprawdę zaledwie roszczenie (ekspektatywę).