Głęboki, kilkudziesięcioprocentowy spadek liczby ofert i zawieranych transakcji po wprowadzeniu lockdownu, połączony z nieznacznym spadkiem cen, a potem, w lecie, szybka odbudowa obrotów przy utrzymaniu kosztów metra kwadratowego, na których rynek zatrzymał się wiosną. Tak można w skrócie scharakteryzować to, co działo się w mieszkaniówce w ostatnich miesiącach.
Ewa Jankowska-Elhadi, audytor działu sprzedaży w MAXON Nieruchomości, ocenia, że w czasie największych ograniczeń wynikających z pandemii liczba zawieranych transakcji sprzedaży była o 53 proc. mniejsza niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Załamał się też rynek najmu (spadek o 34 proc.).
mówi Ewa Jankowska-Elhadi. I dodaje, że także liczba nowych ofert w lipcu i sierpniu 2020 r. również jest zbliżona do stanu z analogicznych miesięcy w 2019 r. – podaje.
Nieco wolniej powrót do normy trwał w agencji Bracia Strzelczyk. Jeszcze w lipcu liczba zawartych transakcji była o 30 proc. mniejsza niż rok wcześniej. mówi Aneta Gromska, menedżer do spraw rozwoju biznesu w agencji Bracia Strzelczyk.
Aneta Gromska podkreśla, że pandemia zatrzymała wzrost cen. O ile jeszcze w połowie ubiegłego roku średnie w Warszawie oscylowały wokół 10 tys. zł/mkw., to w pierwszych miesiącach 2020 r. zaczęły one gwałtownie rosnąć do prawie 12 tys. zł. mówi. ocenia Aneta Gromska.
Według Ewy Jankowskiej-Elhadi między marcem a majem średnia cena ofertowa zmieniła się bardzo nieznacznie (spadła o kilkadziesiąt złotych) i w Warszawie nadal wynosi ok. 11 511,6 zł za mkw. Lipiec i sierpień nie przyniosły znaczących zmian. Ceny przestały rosnąć, ale też nie spadają. mówi Ewa Jankowska-Elhadi.
O tym, że nie widać spadku cen ofertowych, piszą w swoim najnowszym raporcie analitycy firmy Sonar Home, zajmującej się monitorowaniem rynku nieruchomości. I, co podkreślają, trend nie dotyczy tylko dużych metropolii, ale także mniejszych miast wojewódzkich. Wyjątek stanowi województwo lubuskie – ale to spadek rzędu 0,2 proc.
„Patrząc na rynki z perspektywy ostatnich trzech miesięcy, w Katowicach i Lublinie cena ofertowa wzrosła o ok. 2 proc. W pozostałych miastach zmiany były już mniejsze, dlatego możemy przyjąć, że wakacje nie przyniosły większych zmian po stronie podażowej” – ocenia cytowana w raporcie Barbara Bugaj, główny analityk rynku nieruchomości SonarHome.pl.
Według firmy, biorąc to wszystko pod uwagę, III kwartał jest całkiem dobry dla rynku mieszkaniowego. Jednak jest rysa na tym obrazie: duży spadek wartości udzielanych kredytów mieszkaniowych. Sonar Home przywołuje dane Biura Informacji Kredytowej, wedle którego w lipcu wartość kredytów była niższa o 23 proc. w porównaniu do stanu sprzed roku. I nie jest to efekt mniejszego zainteresowania klientów kredytem (w sierpniu liczba wniosków była mniejsza o 6,8 proc.), a skutek zaostrzenia polityki kredytowej przez banki.
Przedstawiciele agencji nieruchomości, z którymi rozmawialiśmy, nie spodziewają się jednak jakichś istotnych zmian na rynku do końca tego roku. Oczywiście przy założeniu, że druga fala pandemii nie zdewastuje gospodarki.
– mówi Aneta Gromska.
dodaje Ewa Jankowska-Elhadi.