Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił w czwartek decyzję komisji weryfikacyjnej z czerwca zeszłego roku ws. nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 i umorzył dalsze postępowanie. Skargę na rozstrzygniecie komisji złożył m.in. nazywany przed media "handlarzem roszczeń" Marek M.

Kaleta odniósł się do decyzji WSA podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Sądy warszawskie próbują wyrzucić do kosza gigantyczną pracę komisji weryfikacyjnej. Pracę, która służyć ma ludziom, którzy przez lata byli pokrzywdzeni, którzy byli nękani, którym odbierano wiarę w sprawiedliwe państwo - podkreślił.

Zaznaczył, że komisja weryfikacyjna będzie działała konsekwentnie. - Oświadczam, że w tej sprawie zostanie skierowana skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia - zapowiedział przewodniczący.

- To, co się dzieje obecnie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, wywołuje głębokie oburzenie, nie tylko moje jako przewodniczącego komisji. Bo my, jako komisja, stosujemy prawo, które uchwalił parlament, podpisał prezydent, a dzisiaj sąd stwierdził tak, jakby to prawo w ogóle nie obowiązywało - podkreślił Kaleta.

Jak mówił, WSA w uzasadnieniu stwierdził, że komisja weryfikacyjna "nie ma prawa badać warszawskiej reprywatyzacji przed majem 2017 roku", czyli czasem, kiedy powstała komisja. Kaleta zaznaczył, że jednocześnie sąd nie zakwestionował konstytucyjności przepisów o komisji, "tylko sobie wyinterpretował znaczenie ustawy o komisji".

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej dodał, że sąd uznał również, że nie można stwierdzić, że wydanie decyzji reprywatyzacyjnej miało związek z sytuacją lokatorów po zwrocie kamienicy przy ul. Dahlberga 5. Kaleta ocenił, że rozstrzygnięcie sądu to "bardzo niepokojący precedens".

Sąd w uzasadnieniu wyroku wskazał m.in., że decyzje w sprawie tej nieruchomości zostały wydane przed wejściem w życie ustawy o komisji reprywatyzacyjnej. - Nabywając roszczenia dekretowe, podmiot, który te roszczenia nabył, nie mógł wiedzieć, że w przyszłości z tego tytułu będą dla niego wynikały jakieś negatywne skutki prawne - zaznaczyła sędzia Anna Falkiewicz-Kluj.

Takie nieprawomocne rozstrzygniecie sądu, jeśli się uprawomocni - jak powiedziała PAP pełnomocniczka m.st. Warszawy mec. Elżbieta Buczek - kończy sprawę nieruchomości przy ul. Dahlberga 5, a decyzje reprywatyzacyjne pozostają w mocy.

W czerwcu zeszłego roku komisja weryfikacyjna uchyliła trzy decyzje reprywatyzacyjne ws. Dahlberga 5 z 2006 r. (dot. nieruchomości z budynkiem), 2008 r. (dot. gruntu) i 2011 r. (dot. nieruchomości z garażami). Nakazała też miastu przejęcie w zarząd części ułamkowych nieruchomości, stanowiących udział biznesmena nazywanego przed media "handlarzem roszczeń" Marka M. oraz jego matki i jeszcze jednej osoby - łącznie 8/12.

Jak uzasadniała komisja, doszło do rażącego naruszenia "zasady prawdy obiektywnej przez prezydent Warszawy poprzez nieustalenie przesłanki posiadania gruntów i złożenia wniosku dekretowego". Ponadto, w ocenie komisji, wydanie decyzji reprywatyzacyjnej doprowadziło do skutków rażąco sprzecznych z interesem społecznym, w szczególności w postaci utrudnienia korzystania z lokalu, gdyż w wyniku wydania decyzji reprywatyzacyjnych na nieruchomości przy ul. Dahlberga 5 miało miejsce wiele naruszeń praw lokatorów. Komisja oceniła także, iż przeniesienie roszczeń do nieruchomości nastąpiło w zamian za świadczenie rażąco niewspółmierne do jej wartości.

Dotychczas - w lutym br. - WSA oddalił skargi na decyzje komisji weryfikacyjnej złożone przez strony postępowania, w tym przez m.st. Warszawa, w sprawach nieruchomości przy ul. Łochowskiej 38, Kazimierzowskiej 34 i Morszyńskiej 27. W mocy pozostała także decyzja komisji dotycząca dawnej ul. Królewskiej 39.

Z kolei w sierpniu br. WSA uchylił decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Lutosławskiego 9 i ul. Jagiellońskiej 27. W początkach czerwca stwierdził zaś nieważność trzech decyzji komisji weryfikacyjnej ws. działek na pl. Defilad pod dawnymi adresami: Złota 19, Zielna 7/Złota 17 i Chmielna 50. W maju WSA uchylił decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy ul. Smolnej 32. Wcześniej - w początkach kwietnia - uchylił zaś decyzje komisji dotyczące nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 i Łomżyńskiej 44.