Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajne przez poufne w betonowych molochach. Można mówić o tajności, gdy sąsiad sąsiadowi dyszy w kark?

8 maja 2019, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
blok, mieszkanie
blok, mieszkanie/Shutterstock
Fakt, że podczas ważnego głosowania był rwetes, a mieszkańcy zaglądali sobie w karty, nie oznacza jeszcze, że procedura była niezgodna z prawem spółdzielczym. 

Stwierdził tak Sąd Apelacyjny w Krakowie w sprawie istotnej dla wielu spółdzielni mieszkaniowych w Polsce oraz ich członków. Chodziło bowiem o interpretację budzącego wątpliwości art. 35 par. 2 ustawy – Prawo spółdzielcze (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1285 ze zm.). Określa on, że wybory do najważniejszych organów spółdzielni dokonywane są w głosowaniu tajnym. Czy jednak można mówić o tajności, gdy na niewielkiej powierzchni gromadzi się wiele osób i sąsiad sąsiadowi dyszy w kark?

Definicja tajności

Z tą sprawą zmierzył się krakowski sąd apelacyjny. Niezadowoleni z wyników wyborów spółdzielcy jednej ze spółdzielni wnieśli do sądu powództwo o unieważnienie uchwał. Przekonywali m.in., że naruszono ustawową i przeniesioną do statutu zasadę tajności. Wskazywali również, że podczas głosowania prowadzona była agitacja za niektórymi kandydatami.

W obu instancjach jednak powodowie przegrali.

"O braku tajności można mówić wówczas, gdy wbrew woli głosującego treść aktu głosowania jest w chwili jego podejmowania znana innym członkom zgromadzenia, czy to z przyczyn organizacyjnych, niezapewniających swobody procesu decyzyjnego, czy będąc następstwem nieuprawnionego wpływu osób postronnych na ostateczną treść głosu uprawnionego" – wyjaśnił sąd apelacyjny w niedawno opublikowanym uzasadnieniu wyroku.

Z taką sytuacją zaś nie mamy miejsca, gdy na sali po prostu jest dużo osób, przez co niektórzy mogą dojrzeć, jak ktoś głosował. Zdaniem sądu osoby, którym przeszkadzała obecność sąsiadów, mogły przecież wyjść np. na korytarz (na którym zresztą też było tłoczono) albo poczekać, aż większość osób odda głos i zrobi się spokojniej.

Nie można też naruszenia prawa widzieć w prowadzonej podczas procedury wyborczej agitacji.

"Fakt, że podczas zebrania głosujący wymieniali poglądy co do zasadności głosowania na określone osoby, czy wręcz podejmowali próby namawiania do głosowania na określonych kandydatów, nie może być traktowany na równi z taką sytuacją wyłączającą swobodę oddania głosu na określonego kandydata" – czytamy w uzasadnieniu. Prawo spółdzielcze nie ustanawia ani ciszy wyborczej, ani terenów wyłączonych z możliwości agitowania za popieranymi kandydatami. Jest to więc dozwolone, o ile nie przybiera formy przymuszania do zagłosowania na określoną osobę. Wówczas – co zaznaczył sąd – mielibyśmy do czynienia z przesłankami którejś z wad oświadczenia woli, gdyby ludzie głosowali pod wpływem przymusu fizycznego lub groźby bezprawnej. Wtedy też nie dałoby się określić, jaki byłby rezultat wyborów, gdyż chęć odmiennego głosowania od dokonanego mogłyby mieć osoby, które uchwały nie zaskarżyły. I w takiej sytuacji unieważnienie podjętych uchwał byłoby zasadne. Do takiego zdarzenia jednak w opisywanej sprawie nie doszło.

Niepotrzebny hangar

– komentuje adwokat Radosław Płonka, wspólnik w kancelarii Płonka Ozga i ekspert prawny BCC. Wskazuje, że oręż w postaci unieważnienia uchwały ma największy kaliber, zatem powinien być stosowany przez sądy ze szczególną ostrożnością.

– przekonuje prawnik.

Jego zdaniem zresztą w niniejszej sprawie o naruszeniu procedury mówić nie należy. A to dlatego – wskazuje Płonka – że tajności głosowania nie można sprowadzać do absurdu, który wymuszałby na władzach spółdzielni wynajmowania wielkich hal.

– mówi adwokat.

Popiera też stanowisko sądu co do możliwości agitacji wyborczej przy spółdzielczej urnie.

– argumentuje mec. Płonka. I dodaje, że trudno uznać za lepsze rozwiązanie sytuację, w której ustawodawca zmusiłby zainteresowanych spółdzielców do prowadzenia kampanii wyborczych na terenie betonowych molochów. 

orzecznictwo

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 10 maja 2018 r., sygn. akt I ACa 1255/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj