"Prokuratura nie przystała na propozycję Jakuba R. i nie zgodziła się na zastosowanie środków wolnościowych, w zamian (...) za złożenie zeznań służących >upolowaniu HGW i PO<" - napisali w oświadczeniu, cytując m.in. notatkę Jakuba R. o tym, co może zeznać w zamian za wyjście na wolność.

Jest to - według oświadczenia - odręcznie napisana notatka do protokołu przesłuchania złożona 5 kwietnia 2017 r, gdy Jakub R. był w areszcie śledczym. - Doskonale zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, że w tej rozgrywce, której kołem zamachowym dziś jest temat warszawskiej reprywatyzacji, to nie ja i moja rodzina jesteśmy celem. Chodzi o upolowanie HGW i PO i ja mogę w tym znacząco pomóc - miał deklarować R. według tekstu umieszczonego w oświadczeniu.

"Trzeba wiedzieć, że zaliczałem się do grona ludzi, z którymi HGW konsultowała różne trudne kwestie. Były okresy, w których wydawało się, że w ogóle nie wychodziłem z jej gabinetu. Wiem zatem, iż na tym polu mógłbym oddać nieocenione usługi" - miał napisać Jakub R. w notatce.

Według niego sprawa dzikiej reprywatyzacji w walce politycznej z Gronkiewicz-Waltz wypali się, natomiast "dzięki nowym >szokującym< informacjom, pochodzącym od byłego wysokiego urzędnika, z którym blisko współpracowała, walka o miasto nabierze nowej, całkiem innej dynamiki" - miał pisać w notatce.

"W zamian za moje zaangażowanie pragnę jedynie, abyśmy wraz z mamą i tatą wyszli z aresztu po upływie trwających obecnie 3 miesięcy. Raz jeszcze podkreślam, że nie chodzi o zmianę czy wycofanie zarzutów, a tylko o nie przedłużanie aresztu" - napisał w propozycji dla prokuratury.

Po niepowodzeniu propozycji dla prokuratorów, "Prawdopodobnie z tego powodu kilka miesięcy później, w sierpniu 2017 roku, brat Jakuba R. – Marcin poprosił o spotkanie Macieja Wąsika" - podali w oświadczeniu ministrowie.

"Podczas tego spotkania Marcin Rudnicki w imieniu swojego brata i matki złożył propozycję, że Jakub R. obciąży zeznaniami prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, pod warunkiem, że on i jego rodzina zostaną zwolnieni z aresztu, nadto jego matka Alina D. przekaże śledczym informacje na temat kanałów przerzutu narkotyków z Ameryki Środkowej do Polski" - napisali w oświadczeniu przesłanym PAP.

"Maciej Wąsik udokumentował to spotkanie i notatkę przesłał do CBA, stamtąd trafiła do prokuratury prowadzącej śledztwo" - dodali minister koordynator służb specjalnych, jego zastępca i szef CBA.

Według nich, to w związku z odrzuceniem przez CBA i prokuraturę propozycji obciążenia Hanny Gronkiewicz-Waltz w zamian za wyjście z aresztu Jakuba R. i jego rodziny, R. zmienił front i 10 października 2017 r. złożył zawiadomienie do Prokuratury o popełnieniu przestępstw przez Kamińskiego, Wąsika, Bejdę oraz funkcjonariusza CBA, do którego zgłosił się w czerwcu 2016 r. z deklaracją współpracy.

"Jednocześnie Jakub R. rozpoczął akcję wysyłania z aresztu donosów do wielu instytucji publicznych i mediów z insynuacjami wobec ww. osób" - przypominają zdarzenia autorzy oświadczenia.

W związku z tym zawiadomieniem prokuratura wszczęła postępowanie karne i dokonała szczegółowej analizy donosów, które rozsyłał Jakub R. oraz informacji, które za pomocą mediów rozpowszechniał jego brat Marcin - zaznaczają. "20 kwietnia 2018 roku postępowanie to zostało przez prokuraturę umorzone z powodu braku cech przestępstwa" - dodali.