Boom mieszkaniowy wkrótce się skończy? "Na rynku pojawiają się sygnały alarmowe"

| Aktualizacja:

Z najnowszych danych zamieszczonych przez GUS wynika, że hossa w mieszkaniówce trwa w najlepsze. Jednak jak zauważa Home Broker, zmniejsza się dynamika sprzedaży, a na rynku pojawiają się sygnały alarmowe.

wróć do artykułu
  • ~prezes
    (2018-06-19 18:35)
    dlaczego moze byc zmiana trendu w mieszkaniach widac wyraznie w Krakowie-ceny wynajmu spadaja,ceny mieszkan rosna,bardzo duzo i szybko rosna.Jest juz wybudowane bardzo duzo ladnych mieszkan,ktore czekaja na nabywcow.jezdze duzo po miescie-ilosc budowanych blokow w szedzie jest ogromna,Krakow to jeden plac budowy,prawie jak jakas azjatycka metropolia,znajomy z prowicji,ktory nie byl kilka lat w Krakowie zanim do mnie dojechal ( a ja mieszkam w takim miejscu gdzie zbudowano 6 wielkich biurowcow,3 osiedla,Serenade,itd-okolice Bora-Komorowskiego) to zgubil droge.Powiedzial,ze to "wariactwo",jak Hong Kong,od wielkich budynkow ulic nie widac.I ma racje.Ale chyba powoli ilosc mieszkan wystarczy dla kupujacych,ktorych juz nie przybywa.Kto mial kase w gotowce to juz kupil mieszkania na wynajem.Inni nie bardzo juz widza w tym biznes,bo cena nowego mieszkania plus raty za kredyt z odsetkami juz powoli konfliktuja sie ze zbyt wysokimi cenami mieszkan.Po prostu zysku "tylko co w pysku", czyli tak ledwo,ledwo.Jak przyjda skokowe spadki zlotego,np. do 5 zl za euro albo 4,50 zl za franka ( a to w czasach wojny Trumpa z calym swiatem i w przypadku jakis wolt wloskich co do euro jest calkiem mozliwe)-to zyski ze spukulacji na walutach moga byc duzo wyzsze i szybsze niz czekanie po 15 lat na pierwsze zyski z wynajmu-pisze,ze 15 lat w przypadku gdy ktos kupuje cale,duze mieszkanie na wynajem na kredyt,nie za wlasna,odlozona gotowke.Ale nawet ci,ktorzy kupuja teraz,przy wysokich cenach w Krakowie,za gotowke nie za bardzo maja pewnosc duzego zysku,bo mieszkan szybko przybywa,wynajmujacych nie tak bardzo przybywa i wynajem realnie tanieje,szczegolnie co do duzych mieszkan,nie w samym centrum.Tylko male mieszkania, do 45 m2, w centrum daja jeszcze dobry zysk.W Krakowie mowi sie,ze bogaci Ukraincy nakrecili rynek,bo kupowali sporo mieszkan za gotowke,podobno nawet cale bloki lub cale pietra.Pytanie ilu jeszcze takich bogatych Ukraincow bedzie inwestowac w Krakowie przy tak wysokich cenach.Ceny sa tak wysokie,ze powoli kupi sie maly domek w roznych czesciach Niemiec,nie w duzych miastach,w mniejszych osrodkach, za cene duzego mieszkania w Krakowie.A w RFN tacy Ukraincy zarobia jednak 4 razy tyle co w Polsce,a tak daleko znow nie jest,od Krakowa trzeba A4 jechac 4 godziny do granicy z RFN.Bogaci Polacy tez chyba kupili juz co chcieli,a powragajacy z emigracji raczej nie zaplaca 600 tys zl za mieszkanie w Krowodrzy- beda woleli wybudowac jakis domek na wsi,15 km od Krakowa za polowe tej kwoty (domek bez piwnic i bez 1 pietra,taki prosty,tylko parter plus mala dzialka).Znam takie osoby,ktore pienadze przywiezione z pracy za granica masowo wydaja na takie domki.We wsi,15 km od Krakowa,gdzie mam maly domek od 1985 roku,jest ogromny boom na takie proste,tanie domki dla mlodych rodzin.Pytam ile ich kosztuja-polowe ceny duzego lokum w Krakowie.Tak wiec na rynku mieszkan moze sie rzeczywiscie cos zmienic.Duze znaczenie bedzie miec kurs zlotego-jakby sie nagle ostro zalamal do franka,np.4,50 zl za franka (co jest mozliwe,naprawde!) to bedzie jeszcze nowa sytuacja-trudnosci w splacaniu kredytow frankowych.

Może zainteresować Cię też: