Prezes IPN, pytany czy wyburzenie PKiN stałoby się "bardzo widocznym znakiem końca komunizmu", odpowiedział, że "należy odbudować centrum stolicy zgodnie z tym, jak wyglądało w 1939 r. Przecież obok poniemieckich ruin zniszczono potężny obszar miasta, by wybudować ten symbol sowieckiego panowania nad Polską, a obok ziejący pustką pl. Defilad - w miejsce tętniącego życiem fragmentu Warszawy".
- powiedział Szarek.
Odnosząc się do porównania zburzenia soboru św. Aleksandra Newskiego na dawnym placu Saskim (obecnie pl. Piłsudskiego - PAP) w Warszawie, w okresie II Rzeczpospolitej, Jarosław Szarek przypomniał, że "był to symbol rosyjskiego panowania nad Polską i został postawiony, aby swym potężnym cieniem mówić o tym Polakom każdego dnia". - - oświadczył prezes IPN.
Oceniając wpływ okresu PRL na obecne społeczeństwo, Jarosław Szarek ocenił, że "nadal niektóre segmenty życia są pod wpływem osób wywodzących się z PRL. To dotyczy zarówno uczelni, sądownictwa, jak i w pewnej mierze biznesu czy gospodarki". - - zaznaczył.
-- podsumował Jarosław Szarek.