Jak przekazał PAP prok. Łapczyński
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej zwrócił uwagę, że w toku śledztwa nie wykazano, by procedura zastosowana przez funkcjonariuszy publicznych pozostała w sprzeczności z obowiązującym stanem prawnym. - wyjaśnił.
Prokurator Łapczyński zaznaczył też, że spełnione zostały również warunki ustanowione dla osób ubiegających się o zastosowanie bonifikaty. - wskazał.
Jak dodał Łapczyński, nabywcy nabyli prawo do użytkowania wieczystego nieruchomości od Skarbu Państwa będącego według księgi wieczystej właścicielem nieruchomości, a ustanowienie użytkowania zostało potwierdzone odpowiednim wpisem w księdze wieczystej oraz aktem notarialnym. Jako pierwsze informacje o umorzeniu śledztwa w tej sprawie podało radio RMF FM.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w październiku 2017 r. Wcześniej we wrześniu 2017 r. posłowie PiS Jan Mosiński i Paweł Lisiecki oraz radny Jacek Ozdoba złożyli zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Politycy wyjaśniali, że 21 kwietnia 1979 r. przedstawiciele Skarbu Państwa ustanowili użytkowanie wieczyste nieruchomości przy ul. Ikara 5 w Warszawie na rzecz małżeństwa Jaruzelskich. Podkreślali, że decyzja ta była poprzedzona decyzją z 19 kwietnia 1971 r., która "odmawiała przedwojennej właścicielce, pani Przedpełskiej, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości przy ul. Ikara 5 na ich rzecz".
"Po 27 latach, 18 sierpnia 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji z roku 1971. W 2000 r. zaś Kolegium wydało kolejną decyzję, tym razem zawieszającą postępowanie w przedmiotowej sprawie. Tymczasem decyzją z 25 czerwca 2012 r., Zarząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, przekształcił prawo użytkowania wieczystego gruntu ustawionego na rzecz małżeństwa Jaruzelskich w prawo własności, mimo tego, że postępowanie przed SKO się nie zakończyło" - wskazywano w zawiadomieniu.
Lisiecki przypominał wtedy, że w przypadku willi gen. Jaruzelskiego (który zmarł w 2014 r.), od 1998 r. były zgłoszone roszczenia następców prawnych byłych właścicieli, państwa Przedpełskich, co - w ocenie posła - pokazuje, że nie powinno dojść do przekształcenia użytkowania wieczystego we własność. Oświadczył też, że docierały do niego liczne informacje, dotyczące tego, że wiele osób, które chciały przekształcić użytkowanie wieczyste we własność, w przypadku, gdy do danej nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia, nie mogły tego zrobić. "Tu jest pokazane, że mamy do czynienia z podwójnym traktowaniem, z różnymi standardami" - oceniał wówczas poseł.