Dziennik Gazeta Prawana logo

Klienci krytykują deweloperów

25 maja 2010, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wprowadzające w błąd reklamy, zmiana terminów oddawania mieszkań, niezrozumiałe umowy, duże zagęszczenie budynków, kiepskie wykończenie i nieatrakcyjne rozkłady mieszkań. To tylko część grzechów deweloperów, które punktują ich klienci.

Większy zbiór niedociągnięć firm budowlanych zawierają wyniki badania pilotażowego przeprowadzonego przez dewelopera, firmę Gant Development podczas tegorocznych targów mieszkaniowych TabelaOfert.pl w Warszawie. Ankieta podzielona została na dwie części: Słabe strony deweloperów i Słabe strony inwestycji deweloperskich.

Badania pokazały, że istotnymi problemami klientów są trudności z uzyskaniem informacji od pracowników firmy (takiej odpowiedzi udzieliło 25 proc. respondentów) oraz utrudniony kontakt już po zakupie mieszkania, na co wskazała co piąta zapytana osoba.

Aż 37 proc. ankietowanych uznało, że reklamy deweloperów wprowadzają klientów w błąd. Okazuje się, że po przyjściu do biura sprzedaży klient otrzymuje informacje różniące się od tych, które są przedstawiane na nośnikach reklamowych.

Dość znacząca grupa (26 proc. respondentów) wskazała również na brak aktualnych ofert na stronach internetowych deweloperów. Problemem okazał się też brak pełnej informacji o firmie oraz niechętne udostępnianie klientom różnych dokumentów, do których powinni mieć wgląd. Tak odpowiedziało odpowiednio 17 i 20 proc. ankietowanych. Z kolei dla 41 proc. ankietowanych istotnym problemem umowy okazały się niezrozumiałe, zbyt fachowe sformułowania.

Rozważając zakup mieszkania, klienci często posiłkują się wizualizacjami, na których nowe osiedla wyglądają jak żywcem wyjęte z rajskiego ogrodu. Rzeczywistość jest jednak mniej barwna. Spośród 10 słabych elementów charakteryzujących inwestycję, najwięcej ankietowanych (19 proc.) wskazało na zbyt małą przestrzeń między budynkami. Dla 14 proc. respondentów istotny okazał się brak terenów rekreacyjnych w pobliżu inwestycji, a dla 12 proc. uczestników badania pilotażowego słabym elementem jest zła jakość materiałów budowlanych. Niewiele mniej osób wskazało na brak infrastruktury społecznej w pobliżu osiedla.

Najsłabszymi elementami nowych mieszkań są: aneks kuchenny zamiast samodzielnej kuchni, mała łazienka, brak piwnicy/komórki lokatorskiej, nieustawne pokoje i nieatrakcyjne rozkłady lokali. Bolączką są też zmiany terminów oddania lokali. Wskazało na nią 35 proc. respondentów. Znaczącą słabością deweloperów okazała się także niechęć do przyjmowania reklamacji takiej odpowiedzi udzieliło 20 proc. osób biorących udział w badaniu pilotażowym.

Dla co trzeciego uczestnika badania największą niedogodnością okazała się konieczność wykupienia miejsca postojowego. Istotną słabością jest też brak możliwości dokonywania zmian w mieszkaniu. Co piąty ankietowany wskazał na brak propozycji wykończenia mieszkań pod klucz. Prawie tyle samo osób zaznaczyło kłopot ze zmianą powierzchni mieszkania w trakcie budowy i trudności w egzekwowaniu należności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj