Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy program mieszkaniowy rządu – wsparcie dla kupujących czy "Flipper Plus"?

21 lutego 2025, 11:22
[aktualizacja 21 lutego 2025, 17:48]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ulga hipoteczna pierwsze mieszkanie
Nowy program mieszkaniowy rządu – wsparcie dla kupujących czy "Flipper Plus"?/ShutterStock
Minister rozwoju Krzysztof Paszyk ogłosił program "Klucz do mieszkania", który ma wspierać zakup nieruchomości z rynku wtórnego. Dotacje obejmą również zakup działki i budowę domu metodą gospodarczą. Rząd zapewnia, że pieniądze nie trafią do deweloperów, ale eksperci mają inne zdanie.

Program "Klucz do mieszkania" zakłada:

  • Wsparcie obejmie wyłącznie rynek wtórny – nowe mieszkania nie zostaną objęte dopłatami.
  • Deweloperzy mogą jednak skorzystać pośrednio – osoby sprzedające swoje stare mieszkania mogą przeznaczyć środki na zakup nowego lokum.
  • Maksymalna cena za m² będzie ustalana przez gminy – w mniejszych miastach limit wyniesie 10 tys. zł za m², a w sześciu największych aglomeracjach 11 tys. zł za m².

Eksperci: Deweloperzy i flipperzy na tym skorzystają

Choć rząd zapewnia, że program nie wspiera deweloperów, eksperci widzą inny mechanizm działania. W rozmowie TOK FM, Marek Wielgo z RynekPierwotny.pl zauważa, że "osoby poprawiające swoje warunki mieszkaniowe sprzedadzą stare mieszkania na rynku wtórnym i kupią nowe – u dewelopera."

Również flipperzy, którzy kupili nieruchomości w latach 2020-2021, mogą na tym zyskać. W tOK FM, Ewa Palus z REDNET Property Group komentuje: Propozycja ministra Paszyka to prezent dla flipperów. W 2026 r., gdy ustawa wejdzie w życie, na rynek wtórny trafią mieszkania kupione podczas boomu inwestycyjnego. Dzięki dopłatom łatwiej znajdą nabywców.

Niektórzy analitycy określają program mianem "Flipper Plus" lub "Lex Flipper", sugerując, że flipperzy będą mogli sprzedawać nieruchomości po zawyżonych cenach, dostosowując je do rządowych limitów.

Obawy o wzrost cen mieszkań

Eksperci ostrzegają w TOK FM, że program może spowodować gwałtowny wzrost cen na rynku wtórnym. Po sprzedaży najtańszych lokali ceny mogą iść w górę, a flipperzy podniosą ceny do rządowych limitów.

Jeden z analityków, który wolał pozostać anonimowy, mówi wprost: To przekręt finansowy za nasze pieniądze. Po tym, jak znikną najtańsze mieszkania, ceny poszybują w górę.

Czy kupujący dostaną mieszkania w złym stanie?

Niektóre nieruchomości objęte programem mogą wymagać kosztownych remontów. Marek Wielgo zwraca uwagę w TOK FM, że "regulacje związane z polityką klimatyczną wymuszą kosztowne remonty, z termomodernizacją włącznie. Kto tego nie zrobi, zapłaci wyższe rachunki za ogrzewanie."

Podobnie uważa Ewa Palus, która ostrzega, że program może być niekorzystny dla kupujących: Minister strzela Kowalskiemu w stopę. Dopłaty obejmą mieszkania, które już teraz nie spełniają standardów energooszczędności. Porównuje sytuację do rynku motoryzacyjnego: To tak, jakbyśmy od jutra rejestrowali tylko auta elektryczne, ale jednocześnie uruchomili dopłaty do zakupu trzydziestoletnich diesli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj