Jak twierdzą doradcy Metrohouse, na rynku trójmiejskim od jakieś czasu daje się zauważyć znaczące odwrócenie trendu - do biur pośrednictwa o pomoc o wiele częściej zgłaszają się klienci poszukujący mieszkania, niż Ci którzy mierzą się ze sprzedażą nieruchomości.

– Jest to związane z obecną hossą na rynku nieruchomości. Nieruchomości sprzedają się na tyle szybko, że klienci zwracają się o pomoc do pośredników, którzy na bieżąco monitorują rynek - mówi Maciej Górka, ekspert Metrohouse z Gdańska. Niezmiennie duże zainteresowanie dotyczy zarówno rynku pierwotnego jak i wtórnego. Powodzeniem cieszą się mieszkania inwestycyjne, jak i te do zamieszkania. Klienci najczęściej wybierają dobrze skomunikowane nieruchomości. W okresie letnim można zaobserwować zdecydowany wzrost zainteresowania nieruchomościami gruntowymi i domami. W przypadku rynku wtórego mieszkań ceny transakcyjne mieszkań wynoszą średnio 6240 zł. Jest to aż 14 proc. więcej niż przed rokiem.

Także na rynku pierwotnym wszystko wskazuje na to, że drugi kwartał 2018 r. może przejść do historii. Od kwietnia do czerwca 2018 r. portal RynekPierwotny.pl odnotował bowiem bardzo szybkie wzrosty średniej ofertowej ceny 1 mkw. nowych lokali. Taka przeciętna cena gdańskiego metrażu, w ciągu kwartału wzrosła o 12,3 proc. (z 6146 zł do 6902 zł). Kwartalne zmiany na tym poziomie, przywodzą na myśl boom mieszkaniowy sprzed ponad dziesięciu lat.

– Można oczekiwać, że gwałtowny wzrost kosztów zakupu nowych gdańskich mieszkań negatywnie wpłynie na sprzedaż takich "M". Lokalni deweloperzy będą musieli wprowadzić na rynek więcej tanich ofert, jeżeli chcą uniknąć właśnie takiego scenariusza zakładającego spadek popytu. Warto pamiętać, że ostatnia zmiana cenowa znacząco pogorszyła dostępność gdańskich nowych lokali i zwiększyła atrakcyjność tamtejszego rynku wtórnego - tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Przyczyny

Bardzo szybki wzrost średniej ceny 1 mkw. nowych lokali z Gdańska zasługuje na to, żeby dokładniej zbadać jego przyczyny. Dane portalu RynekPierwotny.pl wskazują, że w II kw. 2018 r. znacząco spadł udział gdańskich lokali z ceną do 5000 zł/mkw. Mimo tej zmiany, w połowie 2018 r. co czwarte nowe mieszkanie z Gdańska, wciąż kosztowało mniej niż 5000 zł/mkw.

Osoby, które planują w najbliższym czasie kupić mieszkanie z pomocą kredytu ostrzegamy, że w bankach, tak jak w innych firmach, trwa teraz okres urlopowy. Jednocześnie wciąż trafia do nich dużo wniosków kredytowych. - Według najnowszych danych BIK w czerwcu w całej Polsce złożono 19,5 tysiąca wniosków, czyli o 1,1 tysiąca więcej niż przed rokiem. Nie ma jeszcze danych za lipiec, ale z obserwacji klientów Expandera wynika, że zainteresowanie kredytami hipotecznymi nadal jest wysokie. Dlatego najbezpieczniej składać wnioski jednocześnie do aż trzech banków. W ten sposób zdecydowanie podnosimy swoje szanse na to, że otrzymamy finansowanie zanim minie termin zapisany w umowie przedwstępnej – komentuje Jarosław Sadowski, Expander

Starając się obecnie o kredyt należy też mieć na uwadze, że rosnące ceny mieszkań przekładają się na wysokość rat. – Im wyższa cena kupowanego mieszkania tym wyższy kredyt trzeba zaciągać. Z jednej strony oznacza to wyższe koszty. W przypadku mieszkania o powierzchni 50 mkw., kupowanego w Gdańsku po przeciętnej cenie, rata wyniesie obecnie 1 482 zł (w przypadku 10 proc. wkładu własnego). Rosnące ceny mogą też powodować, że zabraknie nam zdolności kredytowej. Zanim podpiszemy umowę przedwstępną warto więc upewnić się, że znajdziemy przynajmniej trzy banki, które będą gotowe pożyczyć nam taką kwotę jakiej potrzebujemy – dodaje ekspert Expandera.