Od pewnego czasu możemy zaobserwować szybszy wzrost wynagrodzeń Polaków. Ta sytuacja wynika między innymi ze spadającej stopy bezrobocia i coraz większych problemów firm ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Podwyżki cen metrażu niestety kompensują pozytywny wpływ coraz wyższych wynagrodzeń na dostępność polskich mieszkań. Właśnie dlatego Polacy mogą nie odczuwać poprawy swojej sytuacji w kontekście planów zakupu mieszkania.

Ceny mieszkań mają duży związek z poziomem wynagrodzeń

Wiele analiz opierających się na danych statystycznych wskazuje, że ceny nieruchomości mieszkaniowych (domów oraz lokali) są mocno uzależnione od wysokości wynagrodzeń na danym obszarze. Nie można się zatem dziwić, że Stary Kontynent jest bardzo mocno zróżnicowany pod względem cen metrażu. Jak wskazują eksperci portalu RynekPierwotny.pl jako przykład można przywołać np. Polskę oraz Wielką Brytanię. W niedawnej analizie firmy Deloitte (Property Index Overview of European Residential Markets 2017), znajdziemy porównanie średnich cen 1 mkw. nowych mieszkań z dwóch wspomnianych (Polska, Wielka Brytania) oraz innych krajów Starego Kontynentu. Informacje zebrane przez Deloitte wskazują, że w 2016 r. przeciętna jednostkowa cena zakupu nowego "M" wynosiła:

Polska - 1212 euro/mkw. 
Hiszpania - 1933 euro/mkw.
Belgia - 2216 euro/mkw.
Włochy - 2359 euro/mkw.
Austria - 2572 euro/mkw.
Niemcy - 2957 euro/mkw.
Dania - 3235 euro/mkw.
Irlandia - 3458 euro/mkw.
Francja - 4055 euro/mkw.
Wielka Brytania - 4628 euro/mkw.
Wyniki dotyczące Wielkiej Brytanii oraz Francji, bez wątpienia są mocno zawyżane przez koszty zakupy nowych „M” na terenie stołecznych metropolii (Paryża i Londynu). Trzeba zdawać sobie sprawę, że z podobnym zjawiskiem (choć na mniejszą skalę), mamy do czynienia w przypadku Polski. Typowy koszt zakupu nowego mieszkania na terenie Warszawy jest o 70-80 proc. wyższy od ogólnopolskiej średniej

Nowe mieszkanie łatwo kupimy w Danii, Belgii oraz Austrii

Koszty zakupu metrażu oczywiście trzeba skonfrontować z poziomem wynagrodzeń, który jest bardzo zróżnicowany w porównywanych wcześniej krajach. Zgodnie z danymi Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostatu) dotyczącymi 2016 roku, przeciętne gospodarstwo domowe po odliczeniu podatków i wliczeniu świadczeń socjalnych, miało do swojej dyspozycji następującą kwotę:

Polska - 5 905 euro/rok
Hiszpania - 13 685 euro/rok
Belgia - 22 293 euro/rok
Włochy - 16 247 euro/rok
Austria - 23 694 euro/rok
Niemcy - 21 263 euro/rok
Dania - 28 659 euro/rok
Irlandia - 22 407 euro/rok
Francja - 21 720 euro/rok
Wielka Brytania - 21 136 euro/rok

Polska prezentuje się mizernie w konfrontacji z wszystkimi wymienionymi powyżej krajami. Ta sytuacja nie powinna jednak dziwić osób znających obecne realia ekonomiczne na Starym Kontynencie. Z punktu widzenia mieszkaniowej analizy, bardziej istotna jest relacja rocznych dochodów przeciętnego gospodarstwa domowego (rodziny lub singla) oraz kosztów zakupu 1 mkw. nowego mieszkania. Na podstawie zaprezentowanych wcześniej danych, można obliczyć średnią powierzchnię lokalu deweloperskiego możliwą do zakupu za roczny dochód dyspozycyjny. Taki metraż w 2016 r. przedstawiał się następująco:

Polska - 4,9 mkw.
Hiszpania - 7,1 mkw.
Belgia - 10,1 mkw.
Włochy - 6,9 mkw.
Austria - 9,2 mkw.
Niemcy - 7,2 mkw.
Dania - 8,9 mkw.
Irlandia - 6,5 mkw.
Francja - 5,4 mkw.
Wielka Brytania - 4,6 mkw.

Jak nietrudno zauważyć, Polska w konfrontacji z krajami Europy Zachodniej wypada słabo pod względem dostępności mieszkaniowej. Szczególnie sugestywne jest porównanie powierzchni nowego mieszkania dostępnej za przeciętny dochód w naszym kraju (4,9 mkw.) oraz Belgii (10,1 mkw.). Ten kraj Beneluksu już od dawna jest znany z dobrej relacji pomiędzy cenami metrażu oraz poziomem wynagrodzeń.

Pod względem analizowanego wskaźnika, dobrze prezentuje się również Austria (9,2 mkw.) oraz Dania (8,9 mkw.). Wynik dotyczący Niemiec (7,2 mkw.), też przedstawia się znacznie lepiej niż analogiczna wartość obliczona dla Polski. Pewnym zaskoczeniem jest niski poziom dostępności nowego metrażu odnotowany na terenie Francji oraz Wielkiej Brytanii. W przypadku tych dwóch państw, trzeba jednak wziąć pod uwagę wpływ stołecznych (paryskich oraz londyńskich) nieruchomości na ogólnokrajową średnią cenę metrażu. Ten wpływ jest bardziej odczuwalny niż w pozostałej części Europy.