Główny Urząd Statystyczny podał dane o rozpoczętych budowach. W lipcu w stosunku do czerwca 2011 roku ich liczba spadła o 6,8 proc. Od początku roku liczba rozpoczętych budów wyniosła 94.872 i spadła o 2,6 proc.

Podobnie sytuacja wygląda z liczbą oddanych do użytku mieszkań. W lipcu gotowych do zamieszkania było ich 9.846 . To o ponad 15 procent więcej niż rok wcześniej.

Od początku roku oddano 65.249 mieszkań, o 13,5 proc. mniej.

Nie wiadomo jednak, kiedy sytuacja się poprawi. Spada bowiem równiez liczba pozwoleń na budowę. W lipcu wydano ich 16 526, prawie procent mniej. Jednak od początku roku jest ich ponad 104 tysiące, czyli o 6 procent więcej niż rok wcześniej.

Jacek Bielecki, Polski Związek Firm Deweloperskich uważa, że mało mieszkań, które oddano do użytku do efekt spowolnienia sprzed dwóch lat. 

"Jak wiadomo, w budownictwie obowiązuje cykl dwuletni i teraz zbieramy efekty tego, co działo się na rynku w latach 2008-2009. Wysyp mieszkań nastąpi w przyszłym roku. W 2012 możemy spodziewać się rekordu. Spowoduje to oczywiście nadpodaż na rynku. Już teraz mam sygnały od wielu deweloperów, że rezygnują z rozpoczynania nowych budów, gdyż obawiają się, że trudno będzie im sprzedać to, co już zostało wybudowane lub rozpoczęte. Niestety, niełatwy dostęp do kredytów powoduje, że mamy nierównowagę popytu i podaży na rynku mieszkań" - dodał Bielecki.


Liczba mieszkań ogółem oddanych do użytkowania jest najniższa od czterech lat. Szczególnie wysoki spadek zanotowała branża deweloperska ("mieszkania na sprzedaż i wynajem" wg nomenklatury GUS) tak w stosunku do roku ubiegłego jak i poprzednich lat. W tym roku od stycznia do lipca deweloperzy oddali do użytku dwa razy mniej mieszkań niż w 2009 r. (22 tys. vs. 43 tys.).

"Przyczyną takiej sytuacji jest moment cyklu koniunkturalnego w branży. W I połowie 2009 r. na rynek trafiły mieszkania, których budowa ruszyła w szczycie budowlanego boomu. Mieszkania, które po siedmiu miesiącach tego roku oddali deweloperzy to efekt ich decyzji inwestycyjnych sprzed 16 miesięcy, przełomu 2009 i 2010 r. - momentu, kiedy branża dopiero powolutku otrząsała się z rynkowej bessy. - mówi Paweł Grząbka, prezes firmy doradczej CEE Property Group.  Opublikowane GUS pokazały jednak, że w ostatnich trzech miesiącach dynamika oddawanych mieszkań nabrała tempa, tak jeśli chodzi o cały rynek. Pewne "przyspieszenie" jeśli chodzi o liczbę oddawanych lokali, to w pewnym stopniu efekt spodziewanych zmian w programie "Rodzina na swoim". Zainteresowanie kupujących kredytobiorców sprawiało, że deweloperzy nieco przyspieszyli zamykanie projektów, by zaoferować odpowiednią podaż.