Już pierwszy rzut oka na ofertę deweloperów uświadamia, że mamy do czynienia z kłopotem nadpodaży. Z niespełna 11 tys. mieszkań dostępnych w Warszawie według portalu Tabelaofert.pl w segmencie 600 tys. – 1 mln zł najdziemy ponad 3 tys. lokali w prawie 200 inwestycjach. Co ciekawe, większy wybór dostępny jest w dolnej granicy widełek. Za więcej niż 800 tys. zł znajdziemy ponad 900 mieszkań.

Takie rozwarstwienie wynika z możliwości finansowych klientów. Bezpowrotnie minęły już czasy hossy, kiedy deweloperzy w każdej niemal inwestycji na ostatnich piętrach planowali luksusowo wyposażone apartamenty. Obecnie ten trend się odwraca. W projektach, w których jeszcze trzy lata temu miały być ponad 100-metrowe lokale, powstają obecnie dwa 50-metrowe mieszkania. Nie oznacza to, że apartamenty całkowicie zniknęły z rynku. Sporo dostępnych jest w inwestycjach, które powstały w końcówce hossy.

Liczne oferty znaleźć możemy także w nieruchomościach, które zostaną ukończone w przyszłym roku. Tegoroczne inwestycje to z kolei głównie kontynuacje dużych projektów. Na ciekawe propozycje natrafimy także w kameralnych willach na Mokotowie czy Wilanowie lub w apartamentowcach w ścisłym centrum i na Woli. Jeśli chodzi o metraże, to za 800 tys. – 1 mln zł liczyć możemy nawet na 120 mkw. na Bemowie czy Białołęce. Oczywiście im bliżej centrum, tym metrów będzie mniej – daleka Wola, Ochota czy Praga-Południe to już 100 mkw.

Nieco inaczej kształtuje się rynek nieruchomości w segmencie 600 – 800 tys. zł. Do wyboru jest ponad 2 tys. mieszkań. Przy takim budżecie marzenie o 100 mkw. w dobrej lokalizacji jest trudne do spełnienia. Wprawdzie w ofercie dostępne są nawet większe mieszkania, ale znajdziemy je niemal wyłącznie w dzielnicach peryferyjnych. Za wymienioną kwotę uda nam się za to kupić lokum o podwyższonym standardzie. Największym rynkiem takich nieruchomości jest Mokotów. Za 600 – 800 tys. nie będzie problemu ze znalezieniem własnego M.

Według portalu Tabelaofert.pl wybierać możemy spośród ponad 400 ofert o metrażu pomiędzy 60 – 80 mkw. Wytrwali natkną się także na ponad 90-metrowe lokale, ale trzeba dodać, że są to słabsze propozycje. Za te pieniądze w takim metrażu znajdziemy przeważenie propozycję na parterze lub z widokiem na sąsiednią nieruchomość. Nieco mniej, bo 300 mieszkań, ma do zaoferowania Wola. Dysponując 600 – 800 tys. zł, staniemy jednak przed nie lada dylematem. Okazuje się, że bliskość centrum kosztuje, i to słono. W inwestycjach bliżej Śródmieścia kupimy jedynie przeciętne, nieco ponad 50-metrowe mieszkanie. Osoby, które liczą na większy metraż, muszą szukać w dalszych okolicach Woli.

Najmniejszym rynkiem, ze względu na wysokie stawki, jest tradycyjnie Śródmieście. W tej dzielnicy dominują oferty mieszkań 40-, 50-metrowych, a tych jest raptem kilkadziesiąt. W pozostałych lokalizacjach wybór rozkłada się niemal po równo, tzn. przeciętnie możemy liczyć na ponad 100 mieszkań. W zależności od dzielnicy inwestorzy kuszą zarówno okazjami w dużych projektach, jak i w tych kameralnych na kilkadziesiąt lokali.

Zdaniem ekspertów klienci najchętniej kupują obecnie tańsze mieszkania. Deweloperzy wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. Najdroższe mieszkania, te bliżej 1 mln zł, są raczej uzupełnieniem oferty. Jednak lokale za 700 czy 800 tys. zł wciąż znajdują chętnych. W najbliższych latach ofert w tym przedziale cenowym nie powinno zabraknąć. Potwierdzają to firmy budowlane, które już zapowiadają pierwsze projekty na 2013 rok. Z drugiej strony za sprawą ograniczonych możliwości finansowych kupujących nie należy się spodziewać boomu w tym segmencie.