Dziennik Gazeta Prawana logo

Złe wieści dla właścicieli domów i mieszkań. Polaków czekają przymusowe remonty

30 stycznia 2024, 06:00
[aktualizacja 31 stycznia 2024, 16:16]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Remont domu
Czy zmiany wprowadzone przez dyrektywy unijne wymuszą remonty na Polakach?/Shutterstock
Unii Europejskiej zależy na tym, by nowo powstające budynki nie zanieczyszczały środowiska. Dążenie do zeroemisyjności wymaga wielu zmian. Dotyczyć one będą nie tylko tych nieruchomości, które dopiero powstaną, lecz także istniejących budowli wymagających modernizacji. Czy to oznacza, że czekają nas przymusowe remonty? 

Przymusowe remonty w polskich domach – kto za to zapłaci?

Z racji tego, że dla Unii Europejskiej ważna jest kwestia zadbania o środowisko, pojawiają się nowe przepisy, które mają ograniczyć emisję zanieczyszczeń w sektorze budowlanym. Celem jest powstawanie zeroemisyjnych budynków i dostosowywanie już istniejących nieruchomości do wytycznych.

Choć każdy kraj ustala harmonogram działań we własnym zakresie, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, to bez względu na ostateczne terminy wszystko wskazuje na to, że w wielu polskich domach konieczne będą remonty, by dostosować je do wymagań unijnych.

Czy za obowiązkowe remonty będzie trzeba zapłacić? Będą na nie udzielane dotacje, a "zmuszeni" właściciele budynków otrzymają wsparcie z Funduszu Odbudowy, Społecznego Funduszu Klimatycznego i Funduszu Spójności.

Szacuje się, że Polska może uzyskać w tym celu nawet 60 mld euro. 5 mld euro już do nas trafiło. Wszystko wskazuje na to, że przepisy zaczną obowiązywać od 2026 roku, choć na razie nie zostały jeszcze ostatecznie zatwierdzone.

Dlaczego Polacy mają remontować domy?

Na 2050 rok planowane jest osiągnięcie pełnej neutralności klimatycznej. Do 2030 roku Unia Europejska planuje ograniczyć w sektorze budowlanym emisję zanieczyszczeń o minimum 60 proc. w porównaniu do 2015 roku. Wszystkie nowo powstałe budynki od 2030 roku w związku z tym mają być zeroemisyjne.

I choć zmiany początkowo będą dotyczyć głównie dopiero powstających budynków, to jednak z czasem obejmą również te, które już istnieją. Zajmie to więcej czasu, ponieważ szacuje się, że dążenie do pełnej zeroemisyjności budynków będzie trwało około 20 lat.

Celem na 2026 tok jest renowacja 16 proc. budynków, które aktualnie mają najgorszą charakterystykę energetyczną, a do 2033 roku procent ten ma wynosić 26 proc.

W Unii Europejskiej są też wycofywane kotły na paliwa kopalne, takie jak węgiel czy gaz, które stanowią ogrzewanie budynków. Całkowita rezygnacja z nich ma nastąpić do 2040 roku.

Czy wszystkie budynki zostaną zmodernizowane? Nie wszystkich obejmą zmiany

Jak podaje portal Forsal.pl, skoro zeroemisyjność ma zostać osiągnięta do 2050 roku, to konieczne są remonty niemal wszystkich budynków, oprócz tych, które już dzisiaj spełniają wszystkie normy. Przewidywane są jednak wyjątki, których nie będą obejmowały wprowadzane zmiany i będą to najpewniej zabytki, budynki chronione czy mieszkania z zasobu socjalnego, w których w przypadku remontów i modernizacji czynsz musiałby zostać podniesiony do poziomu, którego nie da się zrekompensować niższymi kosztami zużycia energii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj