W kontekście problemów środowiskowych na terenie polskich miast, najczęściej mówi się o smogu. Od pewnego czasu eksponowana bywa też kwestia "betonozy”, czyli braku odpowiedniej ilości terenów zielonych. Można odnieść wrażenie, że temat hałasu jest traktowany nieco po macoszemu. Tymczasem długotrwałe narażenie na głośne dźwięki z otoczenia wpływa negatywnie na wiele aspektów zdrowia człowieka (nie tylko psychicznego). Eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili zaprezentować ciekawe informacje na temat hałasu w polskich miastach. Okazuje się, że problem związany z hałasem dotyczy nie tylko największych ośrodków miejskich takich jak np. Warszawa lub Kraków.

Reklama

W Warszawie sytuacja od lat nie wygląda najlepiej

Przypadek Warszawy jest specyficzny nie tylko w kontekście dużej liczby ludności wspomnianego miasta oraz jego powierzchni. Warto wiedzieć, że stolica co pewien czas w formie interaktywnej mapy publikuje wyniki szczegółowych badań poziomu hałasu. Na "mapowej” stronie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy (mapa.um.warszawa.pl), można zobaczyć wyniki wspomnianych badań z 2017 r. Zaprezentowana poniżej mapa uwzględnia wszystkie rodzaje hałasu (drogowy, kolejowy, tramwajowy, przemysłowy i lotniczy).

Po sprawdzeniu legendy do mapy można stwierdzić, że w niektórych częściach stolicy poziom hałasu przekracza 60 decybeli. Chodzi o obszary, które nie zostały oznaczone kolorem żółtym (45 dB - 50 dB), brązowym (50 dB - 55 dB) i pomarańczowym (55 dB - 60 dB). Ważnym przykładem są najbliższe okolice Wisłostrady, gdzie odnotowany poziom hałasu sięgał 60 dB - 70 dB. Poniższa mapa stanowi również przestrogę dla osób, które chcą kupić stołeczne mieszkanie w pobliżu takich arterii komunikacyjnych jak np. aleja Stanów Zjednoczonych, ulica Ostrobramska oraz aleja Józefa Becka. Spokoju trzeba szukać m.in. na terenach dzielnicy Bielany, które zostały oznaczone kolorem żółtym.

Hałas jest problemem nie tylko dla dużych miast …

O dużym znaczeniu problemu związanego z hałasem w skali całego kraju świadczą między innymi wyniki badań Inspekcji Ochrony Środowiska przeprowadzonych w 2019 r. na terenie 137 miast. Główny Urząd Statystyczny podsumował wspomniane wyniki w ramach tabeli. Dzięki temu możemy łatwo wskazać ośrodki miejskie, gdzie sytuacja okazała się najbardziej problematyczna. Chodzi o następujące miasta, w których przy więcej niż 10 proc. skontrolowanych ulic dzienny poziom hałasu przekraczał normę (60 decybeli) o więcej niż 10 decybeli:

Reklama

Knurów - 100,0% skontrolowanych odcinków ulic z przekroczeniem normy hałasu o ponad 10 dB
Mikołów - 100,0%
Ostrów Wielkopolski - 100,0%
Żnin - 73,3%
Strzelno - 68,8%
Tarnobrzeg - 66,7%
Białystok - 60,0%
Sulejów - 55,8%
Nisko - 45,0%
Radzyń Chełmiński - 41,7%
Brodnica - 38,5%
Lublin - 36,3%
Strzelin - 35,7%
Mielec - 30,0%
Gdańsk - 29,8%
Biała Piska - 28,6%
Kolbuszowa - 27,3%
Trzebnica - 19,2%
Krosno - 19,0%
Murowana Goślina - 16,7%
Legnica - 16,3%
Grójec - 16,0%
Skawina - 14,8%





















W zdecydowanej większości przypadków, nadmierny poziom hałasu nie przekraczał 75 decybeli. Stanowi to jednak niewielkie pocieszenie, bo powyższe wyniki sugerują, że problemy z hałasem mogą dotyczyć również wielu mniejszych polskich miast. Najlepszy przykład stanowi wymieniony powyżej, zaledwie czternastotysięczny Żnin.

Hałas w mieście / Materiały prasowe

Normy w decybelach zależą np. od wielkości miasta

Tytułem uzupełnienia dla powyższych informacji, na pewno warto wspomnieć o granicznych poziomach hałasu, które ustala rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. 2007 nr 120, poz. 826). Ten akt prawny wskazuje między innymi, że na terenach zabudowy wielorodzinnej hałas drogowy i kolejowy w czasie dnia nie powinien przekraczać 65 decybeli. Analogiczny nocny limit (godziny: 22:00 - 6:00) to 56 decybeli.

W przypadku zabudowy jednorodzinnej, dzienny limit hałasu drogowego i kolejowego jest mniejszy (61 dB). Mieszkańcy stref śródmiejskich w miastach liczących ponad 100 000 mieszkańców, niestety muszą się pogodzić z mniej restrykcyjnymi ograniczeniami dotyczącymi poziomu hałasu drogowego i kolejowego (dzień - 68 decybeli, noc - 60 decybeli). Przekroczenie norm hałasu może być np. uzasadnieniem dla pisma skierowanego do starosty lub wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska.

Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl