– ocenia w rozmowie z PAP dr hab. Kozłowski.
Zwraca uwagę, że Warszawa nie należy do miast, w których plany zagospodarowania przestrzennego są bardzo zaawansowane. – mówi.
Kozłowski wyjaśnia, że kiedy w gminie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego przez radę, to tereny mają niekreślony status. W takiej sytuacji kluczową rolę w podejmowaniu decyzji dotyczącej zagospodarowaniu danego terenu odgrywa burmistrz. – podkreśla ekspert.
Wskazuje, że wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci mają związane ręce, kiedy na danym terenie zostały przyjęte plany zagospodarowania przestrzennego. - tłumaczy Kozłowski.
- przyznaje ekspert.
W ocenie Kozłowskiego kluczem do rozwiązania takich problemów jest kompleksowa regulacja przeznaczenia terenów poprzez przyjęcie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. - wskazuje.
- mówi Kozłowski.