HRE Investments podpowiada 5 rzeczy, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę.

Studenci, którzy nie załapali się na miejsce w akademiku mają już ostatnie dni na znalezienie lokum na czas kolejnego roku akademickiego. Wybór jest już mocno ograniczony, a oferty przebrane. Studenci muszą mieć świadomość, że w miastach akademickich za pokój w wynajętym wspólnie ze znajomymi mieszkaniu trzypokojowym trzeba zapłacić około 2-3 razy więcej niż wynosi stawka w uczelnianych domach studenckich. Gdyby tego było mało, to samodzielne wynajęcie kawalerki jest często nawet dwukrotnie droższe niż pojedynczy pokój – wynika z danych zebranych przez HRE Investments.

Koszt studenckiego zakwaterowania
Lokalizacja Średnia cena wynajmu pokoju wraz ze znajomymi w mieszkaniu trzypokojowym Średnia cena miejsca w dwuosobowym pokoju w uczelnianym akademiku
Warszawa 1 200 zł 450 zł
Kraków 1 030 zł 375 zł
Łódź 760 zł 365 zł
Poznań 850 zł 395 zł
Wrocław 1 040 zł 400 zł
Gdańsk/Trójmiasto 1 000 zł 380 zł
Lublin 750 zł 380 zł
Katowice 740 zł 410 zł
Białystok 700 zł 360 zł
Bydgoszcz/Toruń 670 zł 365 zł
Szczecin 770 zł 370 zł
Rzeszów 630 zł 350 zł
Dane zebrane przez HRE Investments w dniach 18-19 września 2019 r.

Gorący okres najmu, z którym mamy do czynienia w sierpniu i wrześniu nie sprzyja przemyślanym decyzjom. Te najemcy muszą bowiem podejmować pod presją czasu – ciekawe oferty znikają z rynku bardzo szybko. Jak w tym szaleństwie nie paść łupem pospolitych oszustów?

1. Pośrednik zarobi tylko za sukces
Przede wszystkim jak ognia wystrzegajmy się propozycji, w których ktoś obiecuje nam listę kontaktów do właścicieli atrakcyjnych mieszkań na wynajem w zamian za wydawałoby się niewygórowaną opłatę np. 200-300 złotych. Jest to o tyle kusząca propozycja, że pośrednicy za znalezienie mieszkania chcą przeważnie kilka razy więcej. Problem w tym, że oferta pseudoagencji handlującej numerami telefonów może okazać się zwykłym oszustwem, a pośrednik dostanie swoje honorarium tylko i wyłącznie w sytuacji, w której mieszkanie faktycznie nam znajdzie i doprowadzi do podpisania umowy najmu. Jeśli przy tym wszystkim popełniony zostanie jakiś błąd, to najemca może żądać od pośrednika odszkodowania.

2. Sprawdź wszystkie opłaty
Co roku jak mantrę powtarza się także zalecenie, aby z właścicielem spisać umowę. To w niej będą wypisane obowiązki obu stron i to ona stanowić będzie podstawę do dochodzenia wzajemnych roszczeń na wypadek konfliktu między najemcą i właścicielem. To w umowie musi się także znaleźć informacja o kosztach. Składać się na nie mogą:
1) czynsz – kwota, którą właściciel otrzymuje w zamian za oddanie mieszkania,
2) opłaty administracyjne – kwota, którą właściciel przekazuje dalej do spółdzielni lub wspólnoty z tytułu zaliczek na wodę, ogrzewanie, opłat za wywóz śmieci, zarządzanie nieruchomością czy oświetlenie części wspólnych,
3) opłat za media – kwota za zużytą energię elektryczną czy wodę – ponad to co wynika z wcześniej wspomnianych zaliczek.
Właściciel powinien o tych wszystkich elementach otwarcie mówić, a przynajmniej wszystko dokładnie opisać w umowie. Jeśli tego nie robi, to najemca powinien o wszystko wypytać, aby potem nie było niedomówień.

3. Kary umowne są niedozwolone
Skoro już jesteśmy w temacie podpisywanej umowy, to często w dokumentach tych można znaleźć zapis, że choć umowa jest podpisywana na czas określony (np. na rok), to jeśli najemca wyprowadzi się przed czasem, będzie musiał zapłacić tzw. karę umowną w kwocie odpowiadającej jednomiesięcznemu czynszowi. Takim zapisom może sprzeciwić się UOKiK, ale też z łatwością może je zakwestionować sąd.
Z drugiej strony nie znaczy to, że najemca podpisując umowę na rok nie może być pociągnięty do żadnej odpowiedzialności za opuszczenie lokalu np. po 6 miesiącach. Jeśli podpisujemy umowę na rok, ale pozwalamy w umowie na rozwiązanie stosunku najmu, warto zapisać np. miesięczny okres wypowiedzenia. To daje właścicielowi przynajmniej miesiąc na znalezienie najemcy. Można iść też dalej - aby obie strony rozstały się w pokoju warto też zapisać, że w trakcie tego miesiąca wypowiedzenia najemca – o ile znajdzie na swoje miejsce zastępstwo – dostanie zwrot kosztów najmu za niewykorzystany czas. Wtedy i właściciel będzie szczęśliwy i najemca zaoszczędzi.

4. Sprawdź z kim masz sprawę
Podstawową sprawą – o której jednak wielu najemców zapomina – jest też sprawdzenie czy osoba podająca się za właściciela faktycznie nim jest. Jak to sprawdzić? Wystarczy poprosić właściciela o numer księgi wieczystej lokalu i sprawdzić, kto jest zapisany w dziale drugim KW. Można to sprawdzić przez internet na stronie ekw.ms.gov.pl. Podane tam dane w rubryce właściciel powinny się zgadzać z dokumentem tożsamości właściciela. Ten można też sprawdzić korzystając z poradnika opisującego zabezpieczenia dowodów osobistych zamieszczonego na stronach rządowych. Ostatecznie w internecie dostępne są też narzędzia do weryfikacji poprawności numerów PESEL oraz serii i numeru dowodu osobistego.

Po co aż tyle zachodu? Łatwo można wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś posługujący się fałszywym dokumentem tożsamości pospisuje umowę najmu z właścicielem mieszkania i po zapłaceniu kaucji odbiera od niego klucze. Potem już podając się za właściciela oszust może podpisywać umowy z nieświadomymi nic potencjalnymi najemcami inkasując od nich pieniądze i umawiając się na odbiór kluczy dopiero za kilka dni – podając za powód opóźnienia to, że lokal musi zostać odmalowany.

Przy okazji warto zauważyć, że w dobie coraz bardziej popularnych inwestycji w mieszkania na wynajem właściciele mogą działać przez pełnomocników. Teoretycznie do powierzenia komuś zadania wynajmu mieszkań właściciel może spisać pełnomocnictwo na kartce papieru. Warto jednak, aby zrobił to w formie aktu notarialnego. Czemu? Ta druga forma daje szanse potencjalnym najemcom na telefoniczną weryfikację czy przedstawiane przez pełnomocnika upoważnienie do podpisywania umów najmu faktycznie zostało przygotowane w danej kancelarii, a nie jest dokumentem sfałszowanym.

5. Protokół to podstawa
Nieodzownym elementem każdej umowy najmu powinien być też protokół zdawczo odbiorczy. To w tym dokumencie zapisujemy stany liczników, ścian, podłóg i całego wyposażenia mieszkania w momencie oddawania kluczy najemcom. Wszystko podlega potem weryfikacji, gdy lokal jest z powrotem przekazywany właścicielowi. Jest to na tyle ważny dokument, że warto na jego przygotowanie przeznaczyć nawet godzinę czy dwie. Dzięki temu unikniemy stresu przy zakończeniu współpracy z właścicielem.