Dziennik Gazeta Prawana logo

Budowa domu będzie tańsza o 20-30 proc., ale jest pewien haczyk

11 czerwca 2019, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Budowa domu
Budowa domu/Shutterstock
W ramach kooperatyw będzie można mieć mieszkanie lub dom o 20-30 proc. taniej, niż gdybyśmy kupili je na rynku - mówił we wtorek wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń. Zaznaczył, że takiego budynku nie będzie można sprzedać minimum 10 lat.

- mówił we wtorek na briefingu prasowym Soboń.

Wyjaśnił, że taka wspólna inwestycja może być realizowana jako budynek wielorodzinny, zespół budynków jednorodzinnych lub prace budowlane przeprowadzone w istniejącym budynku (np. w ramach przedsięwzięć rewitalizacyjnych).

Wiceminister wskazał, że jeśli dany teren w mieście nie będzie interesujący dla dewelopera, a znajdzie się powyżej trzech osób zainteresowanych budową na tej nieruchomości wspólnej inwestycji mieszkaniowej, to na podstawie "umowy o współpracy między tymi osobami będą one mogły wystąpić do banku o wspólne zobowiązanie finansowe, a do gminy o możliwość zakupu tego terenu wyłącznie na potrzeby kooperatyw".

Dodał, że gmina w uchwale określi obszar, który będzie przeznaczony na sprzedaż i wykona operat, który będzie odzwierciedlał wartość rynkową tej nieruchomości.

- powiedział Soboń. Według niego będzie to atrakcyjne rozwiązanie osób chcących wspólnie budować mieszkanie. - mówił.

Dodał, że jeśli skorzystamy z możliwości przeniesienia własności gruntu na 20 lat to mieszkanie wybudowane w ramach kooperatywy będziemy mogli sprzedać po 20 latach. "Jeśli zapłacimy od razu - to musimy mieszkać tam co najmniej 10 lat" - wskazał.

Wiceszef MIiR wyraził nadzieję, że taka forma współpracy zainteresuje Polaków. Zaznaczył, że tego typu rozwiązania sprawdzają się np. we Francji, Niemczech czy w Wielkiej Brytanii.

Chodzi o to, jak mówił, by można było pozyskać niezagospodarowane dotąd grunty w miastach. – mówił.

Soboń ocenił, że taka inwestycja będzie tańsza o 20-30 proc. w stosunku do ofert dostępnych na rynku. - tłumaczył.

- zaznaczył Soboń. Ocenił, że po wakacjach projekt trafi na salę plenarną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj