Rzeczniczka Gdańskich Nieruchomości dodała, że szczegółowe wyjaśnienia poruszanych kwestii przez radnych Prawa i Sprawiedliwości zostaną , o której była mowa podczas konferencji prasowej PiS.
Przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Gdańska Kacper Płażyński poinformował w środę na konferencji prasowej, że w ostatnich tygodniach radni PiS odbierają wiele sygnałów od mieszkańców o nieprawidłowościach w działalności miejskiego zakładu budżetowego Gdańskie Nieruchomości.
- powiedział Płażyński.
Radny PiS dodał, że według wewnętrznego dokumentu z Gdańskich Nieruchomości, za niektóre z prac spółka płaciła większe pieniądze niż wynikałoby to z zawartych kontraktów. Dla przykładu, za jedno ze zleceń z lutego 2018 r. wykonawca dostał ponad 61 tys. zł, choć umowa opiewała na kwotę ponad 43 tys. zł. Według Płażyńskiego w spółce brakuje podstawowych dokumentów związanych z procedurą wyboru oferty. - zaznaczył.
- ocenił szef klubu radnych PiS.
Na pytanie dziennikarzy Płażyński dodał, że klub PiS nie będzie ws. Gdańskich Nieruchomości składać zawiadomienia do prokuratury. - ocenił.
Radny PiS Andrzej Skiba dodał, że w zebranych informacjach o Gdańskich Nieruchomościach, radni opierali się też na ustaleniach z nagłych kontroli w spółce, na które pozwala im znowelizowana ustawa o samorządzie gminnym. mówił Skiba.
Na konferencji prasowej przypomniano, że w Gdańsku na możliwość skorzystania z mieszkania komunalnego lub socjalnego czeka blisko 2 tysiące rodzin, a w mieście znajduje się ok. 1000 pustostanów.