Polski Związek Pracodawców Budownictwa alarmuje, że rekordowa koniunktura w budownictwie, wyrażona chociażby kilkunastoprocentowymi wzrostami produkcji budowlano-montażowej, nie przekłada się na sytuację finansową firm działających w tym sektorze. Ta jest gorsza niż przed rokiem. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują spadek marż firm wykonawczych. Wskaźnik zyskowności sprzedaży w budownictwie jest obecnie niższy niż dla ogółu podmiotów gospodarczych. Po pierwszym półroczu 2017 r. wyniósł 2,5 proc., wobec 5,3 proc. dla pozostałych firm. Jak twierdzą przedstawiciele spółek budowlanych, to m.in. konsekwencja rosnących cen materiałów budowlanych.
W ubiegłym roku wiele z nich (m.in. silikaty, wełna mineralna, stal, asfalt, tynki) zdrożało od kilku do kilkunastu procent. W tym roku spodziewany jest dalszy wzrost cen.
– mówi nam przedstawiciel jednej z firm budowlanych. Dodatkowo, jak podkreślają nasi rozmówcy, branża musi mierzyć się z zupełnie nowym wyzwaniem, które również wpływa na opłacalność realizowanych kontraktów. Mowa o rosnącej presji płacowej, w związku z niedoborem pracowników. Rośnie w związku z tym popyt na usługi podwykonawców, którzy dyktują coraz wyższe ceny. Efekt: ceny produkcji budowlano-montażowej zwiększyły się w ubiegłym roku o 0,6 proc. Dla porównania w 2016 r. nastąpił spadek o 0,4 proc.
Przedsiębiorstwa odczuwają również skutki uszczelniania systemu podatkowego, a głównie sposobu rozliczeń VAT. Przedstawiciele Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa tłumaczą, że przez to rosną ceny usług podwykonawczych, ponieważ firmy doliczają zapłacony podatek do bieżących cen, by utrzymać płynność finansową.
– ostrzega Rafał Bałdys-Rembowski, wiceprezes PZPB. – podkreśla.
Powtarza się sytuacja z 2011 i 2012 r., kiedy to sektor był pogrążony w kryzysie. Tak jak wtedy, tak i teraz firmy, walcząc o nowe kontrakty, nie uwzględniły wzrostu kosztów i nie ustanowiły rezerw na ich pokrycie. Przedstawiciele spółek tłumaczą to ogromną konkurencją w wyścigu po nowe zlecenia. tłumaczy przedstawiciel jednej z największych firm budowlanych w Polsce.
Efektem jest rosnące zadłużenie branży. W BIG InfoMonitor wynosi 4,27 mld zł, czyli o 470 mln zł więcej niż przed rokiem. Najgorzej radzą sobie przedsiębiorstwa z Mazowsza. Są zadłużone łącznie na 654,1 mln zł. Rekordzista pochodzi z łódzkiego – zalega z płatnością 156,8 mln zł. mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. W sumie problem ze spłatą ma aż 31852 przedsiębiorstw z 646,2 tys. działających w branży, czyli 4,9 proc., co nie jest najgorszym wynikiem na tle innych sektorów. podkreśla Rafał Bałdys-Rembowski.
Coraz głośniej w branży mówi się o możliwym powrocie lawiny bankructw. waża Marcin Siwa, dyrektor działu oceny ryzyka w Coface.