Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko minister ekscytuje się Mieszkaniem plus. Inni mnożą wątpliwości

18 lipca 2017, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Budowa lotniska
Budowa lotniska/Shutterstock
Podmioty, które miałyby przekazać swoje grunty na budowę mieszkań pod wynajem, mnożą wątpliwości w sprawie projektu ustawy.

Sejm najprawdopodobniej w tym tygodniu zajmie się projektem ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości. To podstawowy element rządowego programu budowy tanich mieszkań na wynajem. KZN, rodzaj rządowego banku ziemi, ma gospodarować nieruchomościami Skarbu Państwa, które można przeznaczyć pod budowę mieszkań.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa liczy, że projekt jego autorstwa szybko przejdzie parlamentarną procedurę. –– zapowiedział kilka dni temu szef resortu Andrzej Adamczyk.

Zgodnie z projektem nieruchomości Skarbu Państwa będą przekazywać gospodarujące nimi teraz podmioty: starostowie, prezydenci miast na prawach powiatu, Agencja Nieruchomości Rolnych, Lasy Państwowe i Agencja Mienia Wojskowego. Będą one też prowadzić wykazy nieruchomości, którymi gospodarują, i przekazywać je KZN. Wykazy mają zawierać szczegółowe dane o działkach, aby można było ocenić, czy nadają się pod mieszkania. KZN będzie mógł też kupować lub otrzymywać nieruchomości pod zabudowę mieszkaniową od jednostek samorządu terytorialnego, PKP czy Poczty Polskiej. Do tego projekt określa zasady najmu mieszkań, które powstaną na terenach w dyspozycji KZN, oraz prawa i obowiązki inwestorów, którzy zdecydują się na współpracę w ramach "Mieszkania plus".

Z informacji DGP wynika jednak, że podmioty objęte ustawą nie wykazują tak dużego optymizmu jak ministerstwo, jeśli chodzi o zapisy projektu i osiągnięty co do ich kształtu konsensus. Mimo wielu miesięcy prac (pierwszą wersję projektu MIB przedstawiło w grudniu 2016 r.) będą miały wiele uwag. W tym gronie znajdują się m.in. Lasy Państwowe, które szacują, że projekt może dotyczyć 600 tys. ha spośród 7,6 mln ha wszystkich gruntów zarządzanych przez LP w imieniu Skarbu Państwa. Tyle mniej więcej gruntów LP mają na szeroko rozumianych obszarach miejskich.

– mówi wicedyrektor LP Tomasz Zawiła-Niedźwiecki. Nieoficjalnie jednak resort mówi, że nie jest zainteresowany gruntami zalesionymi. Ale to niejedyny zarzut. Zdaniem LP obowiązki określone w projekcie przekraczają możliwości systemu informatycznego przedsiębiorstwa. W przypadku LP ustawa może wymagać zebrania i przekazania informacji nawet o 3 mln działek ewidencyjnych. – – tłumaczy Zawiła-Niedźwiecki.

Z kolei samorządowcy krytykują 60-dniowy termin na przekazanie wojewodom przez starostów i prezydentów pierwszego wykazu nieruchomości znajdujących się w granicach miast. –– zapowiada Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich.

W samorządach znacznie większe kontrowersje budzi jednak kara za opóźnienia w przekazaniu wykazów do KZN lub za brak wypełnienia luk w wykazach w wyznaczonym przez wojewodów terminie. To 500 zł za każdy dzień zwłoki. Pieniądze mają zasilać budżet państwa. – – wskazuje Kubalski.

Lasy stawiają projektowi dodatkowo jeszcze jeden zarzut. Wskazują, że przy obecnym kształcie projektu istnieje ryzyko, że ktoś mógłby wykorzystać lasy obecnie zarządzane przez LP nie tylko do poprowadzenia przez nie dróg, linii przesyłowych i innych instalacji podłączanych do nowych osiedli. – – wskazuje Zawiła-Niedźwiecki.

Od osób zbliżonych do rządu można usłyszeć, że jeśli ustawa wejdzie w życie w proponowanym kształcie, to niezależnie od tego, na ilu gruntach będzie można budować, raczej nie będzie chętnych na inwestowanie, przynajmniej wśród prywatnych podmiotów. Rozmówcy wskazują, że zasady, na jakich miałyby one budować na gruntach z KZN, są zbyt ryzykowne. Te obawy potwierdza Konrad Płochocki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Wskazuje, że prywatnych inwestorów odstraszą m.in. zasady ustalania czynszów w tych obiektach. Przepisy nie wskazują bowiem konkretnych warunków, na jakich będą one ustalane. Mówią tylko, że powinny dawać inwestorowi rozsądny dochód.

tłumaczy. Zgodnie z projektem do wniosków o najem kandydaci będą musieli załączyć jedynie oświadczenie o rękojmi terminowego uiszczania należności wynikających z umowy. Projekt nie mówi o żadnych dokumentach, które mogłyby potwierdzać uzyskiwanie odpowiednich dochodów.

Mimo naszych próśb MIB nie odniosło się do pytań DGP o wątpliwości dotyczące projektu. Według nieoficjalnych informacji, mimo że lista oczekiwań jest długa, resort nie spodziewa się w projekcie znaczących korekt, choć deklaruje otwartość na dyskusję. Wśród naszych rozmówców pojawiła się opinia, że największe szanse na zmianę mogą mieć zapisy kwestionowane przez Lasy Państwowe. A to z powodu pozycji ich dyrektora Konrada Tomaszewskiego i jego osobistej znajomości z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Ten scenariusz nie jest jednak pewien, skoro przez rząd jednak przeszły przepisy niekorzystne dla LP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj