Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
To pierwsza decyzja komisji, która jako organ administracji od początków czerwca bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych ws. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Komisja ogłosiła ją po niejawnym posiedzeniu ws. nieruchomości Twarda 8 i 10, które zbadała wcześniej na dwóch rozprawach. Nie stawiła się na nich prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz, za co ukarano ją 6 tys. zł grzywny.
- powiedział Jaki.
Poinformował też, że z treści decyzji reprywatyzacyjnej wynika, iż prezydent Warszawy "przyjął dokumenty przedstawione przez osobę zainteresowaną i jedynie na ich podstawie ustalił faktyczny stan sprawy". powiedział.
dodał Jaki.
Jak powiedział Jaki, z treści decyzji reprywatyzacyjnej "nie sposób wywieść, czy prezydent stolicy w ogóle analizowała treść aktów notarialnych, w tym ich prawdziwość".
powiedział Jaki.
Jak mówił, z materiału dowodowego wynika, że o sprawie nieruchomości przy ul. Twardej 8 informowani byli wiceprezydenci oraz prezydent m.st. Warszawy, a pracownicy Biura Gospodarki Nieruchomości "byli świadomi, że w sprawach reprywatyzacyjnych były nieprawidłowości".
W ocenie szefa komisji, "zasada prawdy obiektywnej" wyrażona w Kpa zobowiązywała prezydenta Warszawy do "rzetelnego ustalenia stanu faktycznego". powiedział Jaki.
Druga decyzja
poinformował jej przewodniczący, wiceszef MS Patryk Jaki.
To druga decyzja podjęta przez komisję. Wcześniej uchyliła ona decyzję m.st. Warszawy o przyznaniu Maciejowi M. prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy ul. Twardej 8.
Przewodniczący komisji wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówił w poniedziałek, uzasadniając decyzje komisji, o rażącym naruszeniu interesu społecznego przez prezydent Warszawy. mówił Jaki.
Jak dodał, przebieg procesu reprywatyzacji może wskazywać, że działania miasta nakierowane były na przeprowadzenie reprywatyzacji, nie zaś na ochronę interesu społecznego.
mówił Jaki, wskazując na konieczność przeniesienia szkoły. Jak dodał, zdaniem komisji w interesie społecznym było utrzymanie gimnazjum w dotychczasowej lokalizacji.
Maciej M. skupował roszczenia co do nieruchomości, której przedwojennymi właścicielami byli obywatele RP pochodzenia żydowskiego. Po decyzjach sądów, które m.in. ustanowiły kuratora spadku, zwrócił się do miasta o ustanowienie użytkowania wieczystego - co stało się w lipcu 2014 r. Wcześniej, w związku z roszczeniami M., Rada Miasta przeniosła stamtąd gimnazjum. Już po decyzji z lipca 2014 r. odnalazła się pominięta spadkobierczyni Edith S.; okazało się też, że części spadkobiercom wypłacono odszkodowanie. Dlatego Ratusz nie podpisał z M. umowy notarialnej ws. użytkowania działek; on sam pozwał zaś miasto do sądu z żądaniem jego zawarcia. Miasto - które formalnie nadal jest właścicielem działek - wszczęło też postępowanie wznowieniowe, zawieszone po rozpoczęciu prac komisji.
Stronami postępowania przed komisją są miasto i Maciej M. (ma prokuratorskie zarzuty w związku z tą m.in. reprywatyzacją; przebywa w areszcie, gdzie był przesłuchany przez komisję - PAP). Wniósł on by komisja uchyliła obie decyzje reprywatyzacyjne na jego korzyść.
Od decyzji komisji przysługuje skarga do sądu administracyjnego.