Reklama

W sprawie chodziło o ustalenie wysokości podatku od jednej z krakowskich nieruchomości, w której małżonkowie zarejestrowali działalność gospodarczą. Ich firma zajmowała się świadczeniem usług doradczych i – jak podkreślali – nieruchomość nie była wykorzystywana w tym celu. Problem w tym, że aby dodatkowo dorobić, wynajmowali budynek turystom na najem krótkoterminowy. Małżonkowie argumentowali, że nieruchomość nie została przekształcona w hostel ani inną podobną jednostkę usługową. Sami nie prowadzą też w niej działalności gospodarczej, a lokal mimo wynajmu turystom nie stracił mieszkalnego charakteru. Dlatego uważali, że powinni zapłacić podatek od nieruchomości według najniższej stawki właściwej dla budynków mieszkalnych.

Innego zdania był prezydent Krakowa, który nakazał, aby małżonkowie zapłacili podatek za 2016 r. według najwyższych stawek właściwych dla budynków zajętych na cele prowadzonej działalności gospodarczej. Takie stanowisko podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które zgodziło się z prezydentem, że przez zorganizowany, krótkoterminowy wynajem na rzecz turystów budynek stracił swój charakter mieszkalny.

– Małżonkowie nie wykorzystują go do swoich osobistych, niegospodarczych celów, a po to, aby osiągać dodatkowe dochody – argumentowało SKO.

Z takim stanowiskiem zgodziły się też sądy obu instancji. Sędzia Agnieszka Olesińska, uzasadniając wczorajszy wyrok NSA, podkreśliła, że nie ma większych wątpliwości, iż oferowanie lokalu pod krótkoterminowy wynajem turystom spełnia kryteria prowadzenia działalności gospodarczej. Ma ona bowiem charakter ciągły, zorganizowany i jest nastawiona na zysk. Nie ma też znaczenia, że jest to działalność dodatkowa wobec głównego profilu firmy. Skoro zaś budynek został zajęty na cele prowadzenia działalności gospodarczej i małżonkowie nie wykorzystują go dla swoich celów osobistych, to powinni zapłacić podatek od nieruchomości według najwyższej stawki – podsumował NSA.