10 tys. za metr kwadratowy

Reklama

Pomimo prognozowanych spadków cen metra kwadratowego, rok 2019 nie przyniósł znaczących zmian w sytuacji na rynku nieruchomości. Kupujący wciąż muszą liczyć się
z wysokimi cenami lokali, szczególnie gdy w obrębie ich zainteresowań znajdują się te zlokalizowane w dużych aglomeracjach miejskich. Jakich wydatków powinni się spodziewać?

Według danych NBP w III kwartale 2019 r. najdrożej było w Warszawie, gdzie cena ofertowa mieszkania z rynku pierwotnego wynosiła 9 188 zł/mkw., zaś lokalu z rynku wtórnego była o 906 zł wyższa. Dużo trzeba było zapłacić także w Gdańsku - 9 474 zł/mkw. za nowe mieszkanie, a 9 958 zł/mkw. za takie z drugiej ręki. W Krakowie nabywcy musieli liczyć się z kosztami w wysokości 8 021 zł/mkw. na rynku pierwotnym, a na wtórnym z wyższymi o 892 zł/mkw. W stolicy Dolnego Śląska, za nowy lokal trzeba było zapłacić 7 909 zł/mkw., a za mieszkanie z rynku wtórnego, wyjątkowo o 337 zł mniej (NBP, Baza cen nieruchomości mieszkaniowych III kw. 2006 - III kw. 2019).

Ceny bywają zawyżone

Mieszkania z rynku wtórnego są zazwyczaj droższe od tych dopiero powstających. Kluczowym czynnikiem wpływającym na cenę jest lokalizacja, a Polacy wolą mieszkać w dynamicznie rozwijających się aglomeracjach miejskich, blisko zaplecza usługowego i globalnych korporacji. Lokalizacja dla większości jest wręcz ważniejsza od ceny, jak wynika z danych zeszłorocznego Barometru ING, 34 proc. biorących udział w ankiecie Polaków, nie zmieniłoby swego miejsca zamieszkania na wieś lub małe miasto, bez względu na kwotę, którą w ten sposób mogliby zaoszczędzić. Tylko 7 proc. badanych jest gotowych na przeprowadzkę do mniejszego miasta (ING, Sytuacja mieszkaniowa Polaków 2019. Wyniki Finansowego Barometru ING).

Mieszkania z rynku wtórnego są droższe, także ze względu na mniejsze koszty wykończenia. Zazwyczaj są to miejsca gotowe do użytku “od zaraz”, w przeciwieństwie do nowych lokali oddawanych w stanie deweloperskim. Jednak zastany standard i styl wykończenia często nie spełnia oczekiwań nabywcy, a przesunięcie ścian czy zmiana wielkości pomieszczeń jest o wiele trudniejsza niż w lokalu na etapie budowy.

- Marzeniem niejednego nabywcy jest mieszkanie, do którego można wprowadzić się od zaraz. Nowy członek rodziny, zmiana pracy czy po prostu potrzeba większej przestrzeni, to okoliczności, które nie pozwalają czekać ok. dwa lata na ukończenie nowej inwestycji. Alternatywą dla mieszkań z rynku wtórnego są gotowe mieszkania, których oferta w Polsce jest wyjątkowo uboga, pomimo wielu chętnych na ten typ nieruchomości. W realizowanej przez nas inwestycji Park Leśny Bronowice w Krakowie, gotowe mieszkania nabywają przede wszystkim młode rodziny. Popularnością cieszą się lokale o większym metrażu, z balkonem bądź ogródkiem - komentuje Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży spółki Quelle Locum.

Warto rozważyć zakup gotowego mieszkania z rynku pierwotnego. Koszt lokalu z drugiej ręki nie zawsze bowiem odpowiada realnej wartości nieruchomości. Szczególnie w okresie wzrostu cen na rynku pierwotnym, oferty mieszkań z rynku wtórnego bywają zawyżone. Jak wskazuje ekspert Expander.pl Jarosław Sadowski w rozmowie z Gazetą Prawną, ceny ofertowe na rynku wtórnym mogą być wyższe nawet o 10-20 proc., a kolejni sprzedający zachęceni atrakcyjnymi ofertami, wystawiają swoje mieszkania po mocno zawyżonych cenach.