Jak czytamy w gazecie, spalarnia śmieci i osadów z oczyszczalni ścieków ma zostać zbudowana na terenie byłej fabryki samochodów. Właściciel prywatnej inwestycji zamierza stworzyć między innymi Blok Energetyczny opalany paliwem alternatywnym. Na paliwo to składają się między innymi odpady komunalne, opony, gumy, pozostałości z demontażu samochodów, tekstylia, tworzywa sztuczne czy odpady zwierzęce. 

Przeciwko powstaniu spalarni protestują mieszkańcy, którzy podkreślają, że będzie się ona znajdować w centrum miasta, w bliskiej odległości od bloków mieszkalnych. Ich zdaniem to "toksyczna inwestycja". 

Lublinian oburza też, że nie została ona poddana debacie publicznej. Prowadzona jest akcja zbierania podpisów przeciwko spalarni.

Przedstawiciele inwestora zapewniają, że planowana spalarnia będzie spełniała rygorystyczne normy środowiskowe, w tym wymóg prowadzenia ciągłego monitoringu on-line emitowanych do atmosfery związków.

CZYTAJ TEŻ: Płot w płot. Osiedle zamknięte to jeszcze luksus czy już horror? >>>