Przekonał się o tym Martin Lindsay, który zaparkował swojego jaguara na sąsiadującej z wieżowcem ulicy Eastcheap. Kiedy wrócił do niego po kilku godzinach kilka części jego samochodu, m.in. fragment karoserii, znaczek i lusterko zostało stopionych.

Firma przeprosiła już kierowcę i wypłaciła mu blisko 1 tys. funtów na pokrycie kosztów naprawy auta.