Podobnie jest i teraz. Około tysiąca mieszkań rozsianych po 30 inwestycjach daje duży wybór kupującym. Problemem są jednak ceny, jedne z najwyższych w Warszawie. Stawki wywoławcze wynoszące od 7 do ponad 20 tys. zł za 1 mkw. studzą skutecznie zapędy chętnych na własne M na Mokotowie.

Nowe bloki powstają niemal w każdym zakątku Mokotowa. Osiedla rosną na Starym Mokotowie, Służewcu Przemysłowym, w pobliżu Pola Mokotowskiego, na Sielcach, Sadybie, Siekierkach, Stegnach oraz Służewiu nad Dolinką. Mimo dość stereo-typowego postrzegania tej dzielnicy jako bardzo prestiżowej, wśród nowych projektów znaleźć można zarówno te z najwyższej półki, jak i te z segmentu średniego, a nawet popularnego.

Na Górnym drogo

Jeśli chodzi o liczbę realizowanych mieszkań, w oczywisty sposób dominują mieszkania z niższego i średniego segmentu cenowego, zlokalizowane w rejonie Służewca Przemysłowego czy Henrykowa. W rejonie Starego Mokotowa, Skarpy Warszawskiej czy Sielec powstają mniejsze, kameralne projekty z górnych segmentów cenowych. "W przypadku Mokotowa warto wprowadzić rozróżnienie. Górny Mokotów to głównie nowe inwestycje jako uzupełnienie istniejącej tkanki miejskiej. Zazwyczaj są to wille miejskie liczące kilkanaście tzw. jednostek mieszkalnych. Oferta jest na poziomie cenowym kamienic z śródmieścia czy najlepszych lokalizacji na Starym Żoliborzu. Średnie ceny wynoszą powyżej 15 tys. zł za 1 mkw." - mówi Łukasz Madej, szef ProDevelopment.

Na Górnym Mokotowie zlokalizowane jest niegdysiejsze przemysłowe serce dzielnicy. Obecnie zamienione zostało w rejon nowoczesnych biurowców. Mokotów przemysłowy, a ściślej, Służewiec Przemysłowy to powstająca na gruzach starej zabudowy nowa dzielnica, którą charakteryzuje równoczesny rozwój funkcji mieszkalnych i biurowych. Dominują tam głównie duże osiedla na kilkaset czy nawet tysiąc mieszkańców. Ceny za 1 mkw. wynoszą od 7,5 do 12 tys. zł.


Na Dolnym taniej

Sporo inwestycji powstaje na Dolnym Mokotowie. Deweloperzy którzy realizują tam projekty mają jednak niespodziewanego konkurenta. "Największym problemem deweloperów realizujących projekty na Dolnym Mokotowie jest wysoki poziom konkurencji. Po pierwsze jest to jedyne miejsce na Mokotowie gdzie można budować dosyć intensywnie, realizując bloki liczące nawet więcej niż 10 pięter. Po drugie: sąsiedztwo Miasteczka Wilanów gdzie stosunek jakości produktu do ceny jest moim zdaniem najlepszy w Warszawie. W konsekwencji na Dolnym Mokotowie są najniższe ceny w dzielnicy, z dalszą perspektywą do obniżek" - uważa ekspert ProDevelopment.

Duża konkurencja i niższy popyt sprawiły, że część deweloperów przystopowała rozpoczynanie nowych inwestycji. Niektóre projekty wstrzymano już po oficjalnym ogłoszeniu sprzedaży i pierwszych pracach budowlanych. Przy Kazimierzowskiej budowę apartamentowca wstrzymała firma Echo Investment. Na wysokości drugiej kondygnacji stanęły prace w bloku przy ul. Gagarina, które rozpoczęła Usługowa Spółdzielnia „Uniwersum” znana przede wszystkim ze świadczenia usług ochroniarskich.

Hiszpańskie plany

Niektóre firmy postanowiły zmienić wstępne koncepcje. Tak postąpiła firma Sando, deweloper z kapitałem hiszpańskim, która kupiła tereny zajezdni Chełmska po zażartej licytacji w listopadzie 2006 roku za ponad 371 mln zł. To oznacza, że za metr działki Hiszpanie zapłacili ok. 7,2 tys. zł. Zbilansowanie projektu przy ogromnym udziale powierzchni mieszkaniowych nastręczałoby wiele trudności. Wstępne plany zakładały, że na działce znajdzie się tysiąc mieszkań, a ponad 1/4 powierzchni, zajmą biura. Łączna powierzchnia zabudowań miała wynieść ok. 120 tys. mkw. Koncepcja ta ma już długą historię. Kosztem funkcji mieszkaniowej powiększono część biurową. Niemało miejsca zajmie część usługowa, na którą przeznaczono 15 tys. mkw. Mimo upływu prawie trzech lat od zakupu gruntu na pierwszą łopatę na terenie byłej zajezdni trzeba będzie zaczekać co najmniej do przyszłego roku.

Nad postawieniem kompleksu wielofunkcyjnego pracują też Hiszpanie z innej firmy. W planach firmy Kronos jest zabudowa 4,5-hektarowej działki u zbiegu Domaniewskiej i Samochodowej. Koncepcja zabudowy zakłada, że powstanie tam 17 – 19 bloków mieszkalnych i biurowców o różnej wysokości.

Na różnorodność postawiła również Abitania, kolejny deweloper pochodzący z Hiszpanii, który planuje budynki wielofunkcyjne na działce przy zbiegu Magazynowej i Wołoskiej zlokalizowanej nieco na północ od gruntu swojego sąsiada z Półwyspu Iberyjskiego. Projekt zakłada, że powstaną tam trzy budynki: jeden biurowy i dwa mieszkalne, z ok. 200 lokalami.

Ponad 200 mieszkań chce wybudować na Mokotowie potentat z segmentu popularnego, JW Construction. Swoją inwestycję firma zlokalizowała w okolicach Siekierek.

Nowe projekty deweloperów oraz pokaźne zapasy ziemi pod budowę pozwalają sądzić, że jeszcze przez długie lata Mokotów będzie wielkim placem budowy. Do zagospodarowania są setki hektarów we wschodniej i południowej części dzielnicy.