"Doświadczamy spadków cen. Stagnacja dotyczy sprzedaży. Rynek domów w Warszawie poddaje się ogólnemu trendowi załamania i sprzedawać się będą najlepsze projekty o najbardziej atrakcyjnej ofercie cenowej" - ocenia Bartosz Cichocki, analityk ProDevelopment.

Wtóruje mu Anna Terlecka, ekspert CB Richard Ellis -Rynek nieruchomości w odniesieniu do zabudowy jednorodzinnej odczuł boleśnie efekty dekoniunktury ekonomicznej. W ofercie firm spotkać można nie rzadko domy już gotowe do odbioru kluczy. Projekty o niewielkim stopniu zaawansowania trudniej znajdują nabywców, z uwagi na ogólną sytuację rynkową, obawę o dokończenie inwestycji, kredyt bankowy. Wielu deweloperów w segmencie domów jednorodzinnych, podobnie jak i w budownictwie wielorodzinnym, zdecydowało się wstrzymać realizacje nowych projektów lub kolejnych etapów inwestycji. Obecnie starają się kończyć etapy w realizacji i je skomercjalizować, jednocześnie obserwując bacznie rynek, by na czas odpowiedzieć na jego potrzeby" - dodaje Anna Terlecka.

Sytuacja na rynku domów ma jednak swoja specyfikę. Ze względu na dość duży wydatek, jakim jest zakup domu, decydują się na to osoby o ustabilizowanej sytuacji finansowej. - Popyt na domy spadł z powodu trudniejszego dostępu do kredytów oraz oczekiwania klientów na kolejne spadki cen.

Chociaż dostęp do kredytów ma mniejsze znaczenie w przypadku domów niż przypadku mieszkań ponieważ mniej osób decyduje się na finansowanie domu w 100 procent z kredytu. Zazwyczaj osoby kupujące domy dysponują znacznym wkładem własnym ze sprzedaży starego mieszkania lub domu co obecnie nie jest tak łatwe jak jeszcze przed kilkoma miesiącami - mówi Cichocki.

Tych, których stać na zakup domu mogą natomiast wybierać spośród szerokiej oferty deweloperów. Z danych serwisu tabelaofert.pl wynika, że obecnie w Warszawie i okolicach deweloperzy wystawili na sprzedaż ok. 850 domów. W porównaniu do stycznia 2008 roku mamy do czynienia z dwukrotnym wzrostem liczby ofert.

"Obecnie na naszym portalu Tabelaofert.pl dostępnych jest 343 oferty sprzedaży domów zlokalizowanych w 23 inwestycjach na terenie samej Warszawy. Najwięcej ofert jest na Białołęce – 204 w 7 inwestycjach oraz w Wawrze – 73 w 8 inwestycjach. Pozostałe dzielnice to Ursynów – 30 w 3 inwestycjach, Targówek – 22 w 1 inwestycji, Wilanów – 10 w 2 inwestycjach i Włochy 4 w 1 inwestycji" - mówi Grzegorz Baciński, analityk redNet Consulting i dodaje: "W okolicach Warszawy na klientów oczekuje 470 domów. Najwięcej w Lesznowoli – 124, Piasecznie – 92, Raszynie – 58, gminie Czosnów – 49, Kobyłce – 30, Serocku – 29, Łomiankach – 22, Nadarzynie – 19 i Józefowie – 18."

Tradycyjnie już miejscem największej aktywności deweloperów jest południowa strona Warszawy – Wilanów, Konstancin, okolice Piaseczna i Józefosławia. Ze względu na dużą liczbę wolnych i relatywnie tańszych gruntów dużo buduje się na Białołęce i w Wawrze. Nowym kierunkiem w ekspansji deweloperów są okolice Kampinosu, gdzie krajowi jak i zagraniczni deweloperzy szykują spore osiedla domów jednorodzinnych.

Osoby rozglądające się za domem powinny zdawać sobie sprawę, że wiąże się to z wyborem określonego trybu życia. - Są zalety i wady mieszkania na w dużym domu na peryferiach, czy w mniejszym mieszkaniu z dostępem do infrastruktury, usług, rozrywki i miejsca pracy. Zawsze będzie tak że za równowartość kilkudziesięciometrowego mieszkania będziemy mogli kupić znacznie większy dom razem z działką.

Te proporcje cenowo powierzchniowe się raczej nie zmieniają. Rynek domów możemy podzielić na trzy segmenty. Domy szeregowe i tanie bliźniaki w cenach zaczynające się od 600 tys. zł., które są kupowane prze osoby chcące zamienić mieszkanie na domek jednorodzinne. Drugi segment to domy drogie od 1,3 mln zł. Tu przeważają osoby, które pragną mieszkać w większym domu i częściej posiłkują się kredytem. Ostatni to segment dużych, luksusowych willi w najlepszych lokalizacjach, wykończonych najlepszymi materiałami dla najbogatszych klientów - stwierdza ekspert ProDevelopment.

Jeśli szukamy domu teraz można liczyć na to, że deweloperzy będą kusić licznymi promocjami, upustami cenowymi, możliwością bardzo korzystnego wykończenia domu przy użyciu solidnych materiałów i gwarantowanych wykonawców. To wszystko sprawia, że rynek, po kilku latach gorączki cenowej, powoli wraca do normalności.

"Najbliższe miesiące zweryfikują z pewnością rynek deweloperski, co z punktu widzenia kupujących jest dobrym sygnałem. Podobna weryfikacja dokonała się w roku 2002, kiedy to mieliśmy do czynienia z pierwszym tego typu załamaniem bardzo młodego rynku deweloperskiego" - twierdzi Anna Terlecka.