Ostatnie półrocze na rynku biurowym nie jest najlepsze dla właścicieli biur w Europie. Specjaliści z firmy Cushman & Wakefield obliczyli, że w 16 najważniejszych europejskich metropoliach w IV kwartale 2007 r. i I kwartale 2008 r. ilość wynajętej powierzchni biurowej spadła o 7 proc.

Oczywiście jest to średnia dla całego europejskiego rynku i odbiega ona od sytuacji w Polsce, gdzie ilość wynajętej powierzchni utrzymuje się na wysokim poziomie. Warto jednak zwrócić uwagę, że pokazuje ona ogólną tendencję na rynkach biurowych. A tu nie dzieje się najlepiej.

Specjaliści z Cushman & Wakefield przyjrzeli się firmom z sektora bankowego i prawniczego. Z badań popytu wyraźnie widać, że w europejskim sektorze bankowym jest kryzys.

"W I kwartale 2008 r. sektor bankowy w Europie, który nadal boryka się ze skutkami kryzysu kredytowego, wynajął o 6 proc. mniej powierzchni niż w IV kwartale 2007 r." - czytamy w raporcie. Doradcy ds. nieruchomości są jednak umiarkowanie optymistyczni.

Po pierwsze zauważają, że na rynku nie pojawia się powierzchnia biurowa z której mogłyby zrezygnować banki, co oznacza, że ich kondycja wcale nie jest taka zła. Po drugie jest jeszcze spora grupa banków, które poszukiwać będą dużych powierzchni. Co ciekawe kryzys na światowych rynkach finansowych zdaje się, przynajmniej na razie, nie dotykać polskiego sektora bankowego.

"Mimo trudnej sytuacji na rynkach międzynarodowych, sektor bankowy w Polsce jest w dobrej kondycji i nadal się rozwija. W tej chwili kilka banków poszukuje nowej powierzchni biurowej. Skala tego zapotrzebowania wynosi około 70 tys. mkw., natomiast część tych transakcji zostanie zapewne zamkniętych dopiero w przyszłym roku" - mówi Jakub Marszałek, analityk działu powierzchni biurowych Cushman & Wakefield w Warszawie.

Co ciekawe nie wszyscy najemcy na europejskim rynku biurowym ograniczają swoją aktywność. Analitycy z Cushman & Wakefield przyjrzeli się także firmom z sektora prawniczego. Obliczyli, że w IV kwartale 2007 r. i I kwartale 2008 r. firmy prawnicze wynajęły łącznie 164 tys. mkw. powierzchni w najważniejszych lokalizacjach w Europie.

Jest to wynik o 3 proc. lepszy w porównaniu do poprzedniego półrocza. Najbardziej aktywnymi rynkami okazały się Moskwa i Londyn. Specjaliści policzyli, że udział transakcji zawartych w tych dwóch miastach wyniósł aż 50 proc. wszystkich zawartych w najważniejszych miastach Europy.

Mark Pollitt, Szef Grupy Prawnej na kraje EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) w Cushman & Wakefield uważa, że Moskwa jest wschodzącą gwiazdą dla międzynarodowych kancelarii prawniczych. Wchodząc na Rosyjski rynek chcą ograniczyć zbytnie ryzyko związane ze spowolnieniem na zachodnich rynkach finansowych.

Niestety tego samego nie można powiedzieć o Warszawie. Kancelarie prawnicze mają mały wpływ na rynek powierzchni biurowych w stolicy.

"Wolumen transakcji najmu firm prawniczych utrzymuje się na poziomie około 10 tys. mkw. rocznie. Rejestrowana skala popytu nie jest duża, ponieważ spora część mniejszych i średnich firm prawniczych wynajmuje powierzchnie w kamienicach, które są poza głównym nurtem rynku nowoczesnych powierzchni biurowych i rzadko są rejestrowane przez duże agencje nieruchomości" - zauważa Jakub Marszałek.

Również najbliższa przyszłość nic nie zmieni. "W tym roku popyt ze strony firm prawniczych może być ograniczony ze względu na dużą liczbę transakcji w ostatnich dwóch, trzech latach. Dodatkowo znaczna część firm, którym kończą się umowy najmu rozważają ich przedłużenie w obecnych lokalizacjach ze względu na ograniczaną podaż powierzchni biurowych w centrum" - dodaje Marszałek