Park rozrywki nad Wisłą – to temat rzeka. Historia kolejnych pomysłów liczy już blisko dwie dekady, a projekty firmowane były nazwiskami znanymi na całym świecie. Szkopuł w tym, że jak dotąd jednak żadna z kilkunastu zapowiadanych inwestycji nie powstała. Dla odmiany większość urosła do miana miejskich legend. Niechlubną tradycję zaczął Michael Jackson, który podpisał nawet list intencyjny z Marcinem Święcickim, ówczesnym prezydentem Warszawy. Miasto miało 12 miesięcy na znalezienie gruntu. Na tym jednak się skończyło.

Kolejny był znany turecki biznesmen – Vahap Toy. W Białej Podlaskiej miały powstać repliki najsławniejszych budowli świata, polskie Las Vegas, a nawet tor Formuły 1. Kilka lat później pojawił się projekt wybudowania parku rozrywki w Szczecinie, finansowanie miało pochodzić z emisji akcji. Spółka nie zebrała odpowiednich funduszy i zbankrutowała. Swoje atrakcje nad Wisłą chciała oferować również firma George’a Lucasa. Tym razem przeszkodziły niekorzystne uwarunkowania prawne.

Listę niedoszłych parków można mnożyć. Podobnych zapowiedzi było już niemal 20. Jak Polska długa i szeroka, rozrywkę próbowali serwować Polakom rząd, samorządy i prywatni inwestorzy w różnych konfiguracjach kapitałowych. Efekt? Teren pod pierwszy rodzimy park rozrywki został dopiero co ogrodzony. Adventure World Warsaw ma powstać w Grodzisku Mazowieckim. Na 240 ha rozplanowano pięć tematycznych wysp z 25 atrakcjami, 2 hotele z 800 pokojami łącznie, aquapark, a także część rozrywkową z kinami, restauracjami, sklepami i klubami. To wszystko za blisko 750 mln euro.

Tu także nie obyło się bez przeszkód. Kompleks miał początkowo powstać w Złotokłosie, jednak inwestycję skutecznie zablokowali mieszkańcy.


Park w Grodzisku to nie koniec biznesowych planów na rozrywkę pod Warszawą, bowiem w pobliskim Mszczonowie, oddalonym od Grodziska o niespełna 20 km, ma powstać konkurencyjny obiekt – Park of Poland. Cały obiekt ma zajmować powierzchnię powyżej 500 ha i kosztować 2 mld zł. Pierwsze zapowiedzi pojawiły się pod koniec ubiegłego roku. W styczniu 2011 r. rozpoczęły się natomiast negocjacje. Największe trudności związane były z pozyskaniem gruntów. Inwestor jak dotąd jest na etapie umów przedwstępnych dotyczących terenów.

"Jesteśmy po zaręczynach, ślubu jeszcze nie było" - zaznacza Artur Pasik, reprezentant inwestora, na łamach oficjalnego portalu gminy Puszcza Mariańska, na której terenie ma powstać część inwestycji. Samorządy muszą przygotować miejscowe plany zagospodarowania, co potrwa co najmniej do końca 2011 r. Start inwestycji planowany jest na przyszły rok.

Czy w odległości zaledwie 20 km od siebie jest miejsce na dwa podobne projekty? Spółka Las Palm, która odpowiada za Adventure World Warsaw, bagatelizuje problem. Według jej przedstawicieli nie ma czym się przejmować, bowiem powstanie Park of Poland nie jest jeszcze przesądzone. Ponadto firma zamierza skupić się na własnej ofercie.

"Nie znamy dokładnie szczegółów dotyczących dalszych planów realizacji projektu, jak również wyboru atrakcji i rozrywek, które miałyby być oferowane przez Park of Poland" - podkreśla Jolanta Winiarska z biura prasowego Adventure World Warsaw. Po czym zachwala dojazd do własnego parku i jego przyszłe atrakcje. "Poza tym wystarczy spojrzeć na przykład Holandii. W kraju liczącym 18 mln mieszkańców znajduje się kilkanaście parków rozrywki. Jeśli przełożymy to na polskie realia, uświadomimy sobie, że w 40-milionowym państwie jest miejsce na projekty z branży" - dodaje Jolanta Winiarska. Opinię podzielają eksperci.

Według Agnieszki Olszewskiej, starszego negocjatora z działu powierzchni handlowych w Cushman & Wakefield Polska, oba obiekty powstaną w bardzo dobrej lokalizacji, a ich oferta może się wzajemnie uzupełniać, szczególnie że na razie w centrum Polski brak takich obiektów.

"Mieszkańcy stolicy z pewnością potrzebują tego rodzaju oferty, nie będą musieli podróżować w tym celu po popularnych europejskich parkach rozrywki" - twierdzi Olszewska. Jej zdaniem, jeśli tylko projekty okażą się na wysokim poziomie, w odpowiedniej skali, to z zadomowieniem się na polskim rynku nie powinny mieć większych problemów.