W 2008 roku na znalezienie nabywcy i podpisanie umowy potrzeba było przeciętnie 159 dni, w 2009 – 131. Najwięcej mieszkań – około 40 proc. – sprzedawanych jest w ciągu pierwszych trzech miesięcy od zgłoszenia oferty.

Poprawę widać też na rynku nieruchomości we Wrocławiu i w Krakowie, choć do finalizacji sprzedaży potrzeba tam kilka dni więcej niż w Warszawie. W stolicy Małopolski sprzedaż mieszkania zabierała w 2010 r. 113 dni, o jeden dzień więcej niż w stolicy.

W 2008 roku niepewność na rynku pracy i w gospodarce powodowała odkładanie w czasie decyzji o zakupie nieruchomości. Rok 2009 przyniósł poprawę – głównie z powodu spadków cen na rynku nieruchomości. Jednak dopiero rok 2010 r. zaczął odbudowywać popyt, choć o powrocie koniunktury mówić jeszcze nie można.