1 marca 2011 roku Jolanta Brzeska, działaczka ruchu lokatorskiego została zamordowana w Lesie Kabackim. Zbrodni dokonano ze szczególnym okrucieństwem – w momencie podpalenia Jolanta Brzeska wciąż żyła - stwierdził Sejm w uchwale zgłoszonej przez prezydium Sejmu.

Reklama

Do dziś przebieg morderstwa nie został wyjaśniony, a jego bezpośredni sprawcy oraz ich mocodawcy nie zostali ukarani - zaznaczono.

W uchwale Izba przypomniała, że Jolanta Brzeska organizowała Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów – ruch oporu lokatorów przeciw bezprawiu. Pomagała w postępowaniach sądowych i znajdowała pomoc w sytuacjach beznadziejnych. Zabiegała u władz Warszawy o zatrzymanie reprywatyzacji i zorganizowanie pomocy poszkodowanym. Dzięki wysiłkom jej oraz ruchu, który zapoczątkowała, o reprywatyzacji usłyszała cała Polska - wspomniano.

"Głośny sprzeciw wobec reprywatyzacji"

W dokumencie zapisano, że Jolanta Brzeska została zamordowana za głośny sprzeciw wobec reprywatyzacji, której sama padła ofiarą.

Po przejęciu kamienicy, w której mieszkała, nowy właściciel drastycznie podwyższył opłaty, w związku z czym Jolancie Brzeskiej groziła eksmisja. Nie walczyła jednak wyłącznie w swojej sprawie - stwierdził Sejm.

W ocenie posłów proces reprywatyzacji przyniósł Polsce olbrzymie straty, stał się źródłem krzywd lokatorów i lokatorek mieszkań komunalnych i naruszał konstytucyjną zasadę prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych.

W wyniku systematycznego procesu przywłaszczania i bezwzględnego opróżniania mieszkań, poszkodowanych zostały niezliczone tysiące osób w polskich miastach - zapisano w przyjętej uchwale.

W 10. rocznicę zabójstwa Jolanty Brzeskiej Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża szacunek i podziw dla jej odwagi i determinacji w walce o los poszkodowanych w wyniku reprywatyzacji - zapisał Sejm w uchwale.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej domaga się przeprowadzenia rzetelnego śledztwa w sprawie zabójstwa Jolanty Brzeskiej, zakończonego skazaniem sprawców zbrodni oraz ich mocodawców - zaapelowała Izba w uchwale odczytanej przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek na początku czwartkowego bloku głosowań.