Chodzi o 20-hektarowy teren dawnej bazy wojskowej w Lesie Bemowskim. W jego pobliżu znajduje się rezerwat przyrody. Jak informowały media, realizujący inwestycję deweloper korzystając ze specustawy antycovidowej, która zawiesiła część zapisów kodeksu budowlanego, zamierza tam postawić osiedle piętnastu domów jednorodzinnych. Jak tłumaczy, ich przeznaczeniem ma być wynajem dla osób w kwarantannie oraz tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji na skutek pandemii.

Reklama

Przeciwko budowie domów protestuje m.in lokalna społeczność mieszkańców, która w sobotę organizuje w tej sprawie protest. "Rozwój wypadków na działce nr 180 pośród rezerwatu Łosiowe Błota jest dynamiczny (...) absurdalna chęć zabudowy przez dewelopera w trybie przepisów #Covid19 wprawiła nas w szok i niedowierzanie (...) Niestety, trwa równanie ziemi!! Jak widać zniszczenie tamy bobrów to tylko początek nowego rozdziału dewastacji przyrody na tym terenie" - piszą mieszkańcy na swoim profilu "NIE dla zabudowy Lasu Bemowskiego" na Facebooku.

Sprawą zainteresowały się też władze gminy Stare Babice, które poinformowały na stronie internetowej o złożeniu zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie w tej sprawie. Wójt gminy Stare Babice Sławomir Sumka chce sprawdzić, czy inwestor nie działa z pominięciem przepisów prawa budowlanego, powołując się na ustawę o szczególnych rozwiązaniach związaną z przeciwdziałaniem COVID-19.

W zamieszczonym na stronie zawiadomieniu wskazuje m.in., że do rozpoczęcia realizacji powyższej inwestycji polegającej na budowie 15 domów jednorodzinnych wraz z przydomowymi szambami i studniami prawdopodobnie doszło bez wymaganych dokumentów z pominięciem zapisów prawa budowlanego. "W oparciu o niewłaściwą podstawę prawną, a mianowicie na podstawie art. 12 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19" - wskazano. Przepis ten pozwalał na budowę obiektów związanych z walką z pandemią bez konieczności trzymania się m.in. prawa budowlanego.

Władze gminy wątpią też, by budowa kilkunastu budynków jednorodzinnych w sąsiedztwie rezerwatu przyrody mogła być "utożsamiana z budową obiektów budowlanych w związku z przeciwdziałaniem COVID-19". Dodają, że zbadać należy m.in., czy inwestor nie wykorzystuje zagrożenia pandemią do realizacji "wyłącznie swoich celów biznesowych", a tym samym nie składa fałszywych oświadczeń organom budowlanym odnośnie rzeczywistego przeznaczenia inwestycji. Gmina poinformowała także, że zwróciła się do Ministerstwa Środowiska z wnioskiem o włączenie terenów Lasu Bemowskiego, a w szczególności Rezerwatów Łosiowe Błota i Kalinowa Łąka wraz z ich otulinami do sieci Natura 2000.

MR o budowie przy Łosiowych Błotach: Niedopuszczalna sytuacja

Jak poinformował PAP wiceminister rozwoju Robert Nowicki, intencją artykułu 12 ust. 1 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, była możliwość skorzystania z niego w okolicznościach zagrożenia życia lub związanych z przeciwdziałaniem sytuacji kryzysowych związanych z COVID-19.

Wirus SARS-CoV-2 był dla nas wszystkich niewiadomą i musieliśmy być przygotowani na każdą ewentualność, w tym na konieczność doraźnego i ekspresowego budowania obiektów, w których byliby ratowani ludzie. Niedopuszczalna jest jednak sytuacja, w której nieuczciwi inwestorzy wykorzystują ten zapis dla własnych korzyści - wskazał wiceminister.

W jego ocenie, niedopuszczalne jest zatem rozpoczęcie - na podstawie poinformowania organu administracji architektoniczno-budowlanej zgodnie z art. 12 ust. 2 ww. ustawy - budowy obiektu budowlanego, którego art. 12 ust. 1 ww. ustawy nie dotyczy.

Powoływanie się na ww. art. 12 dopuszczalne jest w wyjątkowych przypadkach, wymagających szczegółowego uzasadnienia i wskazania właściwej podstawy realizowanej inwestycji. Jeśli chodzi o sprawę budowy osiedla w Lesie Bemowskim, 9 września Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego zlecił organom - wojewódzkiemu i powiatowemu - skontrolowanie sytuacji. Kontrolerzy nie zostali wpuszczeni na teren inwestycji, jednak za pomocą drona dokonano oględzin terenu i na tej podstawie stwierdzono, że budowa nie została rozpoczęta - wskazał Robert Nowicki.

Poinformował, że sprawa jest dogłębnie badana we współpracy z Głównym Inspektorem Nadzoru Budowlanego oraz Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Warszawie. A także iż, RDOŚ powiadomił m.in., że "przekazał na Policję zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia w zakresie umyślnego naruszenia zakazów obowiązujących w Warszawskim Obszarze Chronionego Krajobrazu, a także naruszenia zakazów w stosunku do gatunków objętych ochroną (w tym zniszczenie tamy bobra europejskiego bez decyzji zezwalającej) oraz prowadzenia prac mogących wpłynąć na zmianę warunków wodnych lub wodno-glebowych bez dokonania stosownego zgłoszenia, którego obowiązek wynika z art. 118 ustawy o ochronie przyrody".

Resort zadeklarował, że poda więcej informacji na ten temat w przyszłym tygodniu. Poinformował także, iż wraz z właściwymi organami monitoruje sytuację co do innych ewentualnych nadużyć dot. wykorzystania art. 12 ust. 1 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Minister środowiska zawiadamia prokuraturę

Reklama

Minister Środowiska Michał Woś zawiadomił Prokuraturę Krajową o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prywatnego inwestora, który rozpoczął budowę osiedla domów jednorodzinnych w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego.

W opinii Ministra Środowiska oświadczenie inwestora jest próbą ominięcia przepisów, bowiem ustawa o przeciwdziałaniu COVID 19 miała na celu ułatwienie podejmowania działań dla ratowania zdrowia i życia ludzkiego, a nie działalności deweloperskiej.

Minister podkreśla, że parki narodowe, a zwłaszcza rezerwaty, podlegają rygorystycznym przepisom ochronnym, które wykluczają inwestycje mieszkaniowe. Tego typu prace budowlane skutkują nieodwracalnymi szkodami w środowisku naturalnym na najcenniejszych terenach przyrodniczych.

Prokurator regionalny wnosi o wstrzymanie budowy osiedla

Prokurator regionalny w Warszawie wystąpił do nadzoru budowlanego o wstrzymanie prac na budowie osiedla domów jednorodzinnych w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego. Prokuratura ta nadzoruje śledztwo, które wszczęto po zawiadomieniu wójta gminy Stare Babice.

11 września prokurator regionalny Jakub Romelczyk wystąpił do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego o wszczęcie postępowania administracyjnego i wstrzymanie robót prowadzonych przez inwestora Projekt Sawa Solec Residence sp. z o.o. w Janowie. Miejscowość ta znajduje się w podwarszawskiej gminie Babice Stare, w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego i rezerwatu przyrody "Łosiowe Błota".

- Według doniesień medialnych oraz zawiadomienia wójta gminy Stare Babice, prace mają być prowadzone niezgodnie z przepisami prawa budowlanego oraz bez wymaganych dokumentów – przekazała PAP w poniedziałek po południu prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Zdaniem zawiadamiającego, budowa 15 domów jednorodzinnych w Janowie wraz z szambami i studniami powstaje w oparciu o niewłaściwą podstawę prawną i może zagrażać siedliskom zwierząt, "w szczególności poprzez niszczenie żeremi i tam bobrowych". Przeciwko budowie domów protestuje także lokalna społeczność.

Prokuratura Regionalna w Warszawie nadzoruje śledztwo, które ma wyjaśnić "wszystkie okoliczności zawarte w zawiadomieniu o podejrzeniu popełniania przestępstwa". Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 181 p. 1 kodeksu karnego, czyli spowodowania zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznych rozmiarach oraz 233 p. 6 kodeksu karnego, czyli składania fałszywych oświadczeń przez dewelopera o tym, że inwestycja ma służyć przeciwdziałaniu COVID-19. Czyny te zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności.