Zandberg, który otwiera warszawską listę komitetu wyborczego SLD (SLD, Wiosna i Lewica Razem), podkreślił, że "lewica chce ostatecznie przeciąć sprawę reprywatyzacji i zamknąć ją w tej kadencji parlamentu". - - powiedział PAP polityk.
Zapowiedział, że niebawem lewica zdradzi szczegóły dotyczące założeń tego projektu. Dodał, że sprawą zajmuje się działaczka Lewicy Razem, "czwórka" na warszawskiej liście, Magdalena Biejat. Jak dodał, wierzy, że propozycje rozwiązania tego zagadnienia staną się jesienią tego roku prawem. - - zaznaczył.
Biejat przyznała w rozmowie z PAP, że lewica, jeżeli znajdzie się w Sejmie, chciałaby złożyć projekt ustawy już na początku kadencji. - - powiedziała.
- - mówiła działaczka lewicy. Pytana, jaka byłaby ta symboliczna rekompensata, odpowiedziała, że to "byłyby promile wartości, a nie procenty".
Przyznała też, że projekt ustawy ma zawierać też nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez wprowadzenie ograniczenia czasowego dotyczącego decyzji zwrotowych nieruchomości, aby nie można było reaktywować starych roszczeń reprywatyzacyjnych. - - powiedziała. - - podkreśliła Biejat.
Zaznaczyła, że projekt ustawy miałby zagwarantować także zabezpieczenie wysokości czynszów przed ewentualnym podnoszeniem ich przez nowych właścicieli po reprywatyzacji.
Działaczka przyznaje, że głównym zarzutem do prac komisji weryfikacyjnej jest fakt, że działa ona w oderwaniu od rzeczywistości prawnej, bo wciąż nie ma ustawy reprywatyzacyjnej. - Komisja nie jest w stanie ręcznie załatwiać problemów mieszkańców zagrożonych skutkami reprywatyzacji. Roszczeń jest obecnie zbyt dużo, by mogła działać skutecznie - powiedziała.