Zgodnie z obowiązującymi przepisami musieliśmy zadeklarować, czy segregujemy nieczystości, czy z tego rezygnujemy i płacimy więcej. Eksperci twierdzą, że takiego wyboru już nie będzie po wejściu w życie znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, którą po poprawkach Senatu ma zająć się w tym tygodniu Sejm. Śmieci będziemy musieli segregować, a wyższa opłata stanie się de facto sankcją za niewypełnianie tego obowiązku.
–– tłumaczy Maciej Kiełbus z Kancelarii Prawnej Ziemski & Partners.
Obowiązku segregacji nie wprowadzono jednak wprost. –– podkreśla dr Marek Goleń, adiunkt w Katedrze Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Sankcja za brak segregowania odpadów ma wynosić co najmniej dwukrotność opłaty śmieciowej, a maksymalnie jej czterokrotność. W Sejmie rozstrzygnie się to, czy będzie ona naliczana od maksymalnej wartości opłaty śmieciowej wynikającej z ustawy, czy od kwoty, którą przyjmą w swoich regulaminach gminy – to drugie rozwiązanie przewiduje poprawka senacka.
Nadal będziemy deklarować natomiast wysokość opłaty. W zależności od przyjętego przez gminę modelu: od liczby mieszkańców, zużycia wody lub powierzchni mieszkania.
A co, jeśli w bloku mamy jedynie zsyp na śmieci i do tej pory mieszkańcy wrzucali tam wszystkie odpady? Dotąd po prostu płacili wyższą stawkę za odpady, bo mieli możliwość wyboru. Gdy znowelizowane przepisy wejdą w życie, już jej nie będą mieć.
– – mówi dr Marek Goleń.
A co, gdy właściciel nieruchomości tego nie zrobi?
– – mówi Marek Goleń.
Od wprowadzenia zróżnicowanej opłaty za odbiór odpadów wiele razy była dyskutowana sprawa odpowiedzialności zbiorowej mieszkańców. Chodzi o budynki wielomieszkaniowe, z których odbierane są śmieci z wielu gospodarstw domowych. Wtedy wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia – a nie poszczególni lokatorzy – deklaruje gminie, czy odpady będą trafiać do osobnych pojemników (wówczas płacą mniej). Kilku lokatorów, którzy obowiązku nie wypełniają, może przesądzić o tym, że stawki zostaną podniesione wszystkim mieszkańcom bloku. Firmy odpadowe mają bowiem obowiązek zgłaszania, że w danej nieruchomości śmieci nie są segregowane. Jest on jednak bardzo rzadko wykonywany, bo dziś odpady można mieszać.
Podczas prac sejmowych pojawiła się propozycja wprowadzenia sankcji indywidualnych w formie mandatów nakładanych na dane gospodarstwo domowe za brak segregacji, ale poprawka ta nie została przyjęta.
Nowelizacja zakłada inne rozwiązanie, które problem zbiorowej odpowiedzialności częściowo rozwiązuje.
– – mówi Maciej Kiełbus.
Tłumaczy, że obecnie w bloku z np. czterema klatkami obowiązuje jedna deklaracja dotycząca całej nieruchomości.
– P – zaznacza prawnik.
Wtedy mieszkańcy, którzy łamaliby przepisy i nie segregowali odpadów, płaciliby wyższą stawkę (czyli ponosiliby sankcję). Pozostali lokatorzy mogliby utrzymać niższą opłatę za odbiór śmieci.
Etap legislacyjny
Sejm rozpatrzy poprawki Senatu