O swojej decyzji Rafał Trzaskowski poinformował na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie. - - oświadczył prezydent. Pytany, czy w tej sprawie "miał wyraźne sygnały" od przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny, odpowiedział: .
- - podkreślił prezydent Warszawy.
- - zauważył Trzaskowski.
Przypomniał, że swoją kampanię wyborczą prowadził "pod hasłem otwartości, bycia blisko ludzi i przede wszystkim słuchania tego, co warszawianki i warszawiacy mają mu do powiedzenia". - zaznaczył. - - powiedział.
Trzaskowski poinformował, że we wtorek czeka go "trudna rozmowa" z klubem PO-KO właśnie o bonifikatach. - - podkreślił.
Prezydent Warszawy zapowiedział również, że zwróci się do klubu KO-PO, aby przygotowali rozwiązania ustawowe, które będą zrównywały bonifikaty. - - stwierdził. - - podkreślił Trzaskowski.
W połowie października, przed wyborami samorządowymi, Rada Warszawy przyjęła uchwałę ustanawiającą 98-procentową bonifikatę jako standardową, a 99-procentową w przypadku użytkowania wieczystego trwającego powyżej 50 lat. Te stawki miały obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku. Wówczas stosowny projekt uchwały przedstawił wiceprzewodniczący rady Dariusz Figura (PiS), ale poparli go jednomyślnie wszyscy radni biorący udział w głosowaniu.
W miniony czwartek Rada Warszawy zdecydowała o zmniejszeniu bonifikaty przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości z 98 proc. do maksimum 60 proc. Przeciw zmianie protestowali radni PiS. Projekt wniósł na sesję wiceprezydent stolicy Robert Soszyński. Podał, że przy 98-proc. bonifikacie utrata przychodów Warszawy jest szacowana w stosunku do zerowej bonifikaty na poziomie 3,5 mld zł, a w stosunku do 60-proc. bonifikaty - na poziomie około 1,8 mld zł.
Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, komentując tę decyzję, stwierdził, że Rada Miasta "miała odwagę wycofać się z błędów rozdawnictwa i zadbać o budżet miasta". - - dodał.
Z kolei posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska oceniła, że "w piekle powinni się poniewierać wszyscy, którzy głosowali za tą 98-procentową bonifikatą". - - dodała.
Do sprawy odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który stwierdził, że "problem polega na oszustwie". - - wskazał.
"Teraz rząd nie ma wyjścia, czekam kiedy PiS wprowadzi taką samą bonifikatę 98 proc. dla nieruchomości położonych na terenach Skarbu Państwa. Przecież to była inicjatywa PiS. Chyba że to była walka polityczna, a nie troska o mieszkańców" - napisała Gronkiewicz-Waltz na Twitterze.
Teraz rząd nie ma wyjścia-czekam kiedy PIS wprowadzi taka sama bonifikatę 98 proc.dla nieruchomości położonych na terenach Skarbu Państwa.Przeciez to była inicjatywa PIS.Chyba ze to była walka polityczna a nie troska o mieszkańców.
— Hanna Gronkiewicz (@hannagw) 18 grudnia 2018
Kaleta: Trzaskowski wycofuje się po "silnej rekomendacji" Schetyny
Natomiast Sebastian Kaleta - wiceszef komisji weryfikacyjnej i stołeczny radny z ramienia PiS - mówił, że od momentu złożenia projektu uchwały ws. bonifikaty radni PiS bardzo głośno alarmowali mieszkańców, że "prezydent miasta Rafał Trzaskowski z radnymi PO próbują dobrać się do kieszeni mieszkańców wbrew temu, co sami uchwalili trzy dni przed wyborami".
Kaleta dodał, że "presja mieszkańców zapewne, i wyborców również PO, sprowadziła na ziemię Rafała Trzaskowskiego, że tę wystawioną po pieniądze mieszkańców rękę wycofał". - - powiedział radny PiS.
Dodał, że Trzaskowski w kampanii wyborczej nie zapowiadał żadnej podwyżki i mówił, że ma wszystko policzone. - - powiedział Kaleta.
Ocenił, że uchwała ws. obniżenia bonifikaty była "pisana na kolanie". - - stwierdził Kaleta. Jego zdaniem, Trzaskowski wycofuje się z obniżenia bonifikaty po "silnej rekomendacji" przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny i posła PO, szefa warszawskiej Platformy Marcina Kierwińskiego.
Kukiz: Zamieszanie z bonifikatą było niepotrzebne
Paweł Kukiz we wtorkowej rozmowie z PAP ocenił, że zamieszanie związane z bonifikatą "było niepotrzebne". - - podkreślił lider Kukiz'15.
Do decyzji Trzaskowskiego odniósł się też w rozmowie z PAP wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15). - - zaznaczył polityk. Jak dodał, "nie zmienia to faktu, że tego typu rzeczy jest mnóstwo, tylko nie docierają one do opinii publicznej".