Według ustaleń tygodnika oświadczenia majątkowe Wałęsy, które składał, będąc posłem, zawierają "szereg poważnych nieścisłości". - czytamy.
Zgodnie z informacją "GP", z pierwszego oświadczenia majątkowego Wałęsy wynika, że w 2005 r. przed wejściem do Sejmu jego przychód wynosił ok. 25 tys. zł brutto. Zadeklarował również ok. 2 tys. zł w gotówce, samochód z 2002 r., a także mieszkanie własnościowe o powierzchni niespełna 80 mkw. wyceniane na 245 tys. zł.
Jak wskazano w artykule, Wałęsa - "wchodząc do polityki" - posiadał "finansowe zabezpieczenie". - podano. Kandydat na prezydenta Gdańska nie odpowiedział na pytania tygodnika o źródło tych środków.
Według tygodnika "pierwsze nieścisłości" zawiera oświadczenie majątkowe Wałęsy za 2006 r., w którym zadeklarował nieruchomość o powierzchni 138,77 mkw., a jej wartość określił na 1596,855 juanów chińskich. - wskazała "GP". - dodała.
W następnym oświadczeniu Wałęsa zadeklarował trzecią nieruchomość - mieszkanie o powierzchni 100 mkw. - podano. Według tygodnika, środki na zakup nieruchomości też pochodziły z "funduszu dolarowego", który w 2007 r. stopniał o blisko 110 tys. dolarów - zostało 57 tys. dolarów.
Wątpliwości - czytamy - budzi także oświadczenie Wałęsy za rok 2008. Zgodnie z informacjami "GP", wartość posiadanych nieruchomości "niespodziewanie bardzo mocno wzrosła". "Wartość lokalu o powierzchni niespełna 80 mkw., wycenianego na koniec 2007 r. na 245 tys. zł, podniosła się kilkakrotnie, aż do 800 tys. zł! Podobnie stało się z mieszkaniem o powierzchni 100 mkw. (Wałęsa posiadał tam połowę własności). Jego wartość z 600 tys. zł wzrosła do okrągłego miliona. W ten sposób w zaledwie kilka miesięcy majątek Wałęsy wzrósł o ponad 750 tys. zł!" - podaje tygodnik.
Według "GP", z oświadczenia "zniknęło" ponadto trzecie mieszkanie, w którym Wałęsa posiadał - według wcześniejszych dokumentów - 1/5 własności o wartości 120 tys. zł. - dodano.
Tygodnik podaje, że Wałęsa także w oświadczeniu za 2008 r. zadeklarował, że wniósł 40 tys. dolarów "w spółkę cywilną lub osobową spółkę handlową". W wyjaśnieniu dostępnym na stronie internetowej Sejmu tłumaczył - według "GP" - że "nie posiadał środków pieniężnych w walucie obcej ani nie posiadał takich środków w innych spółkach prawa handlowego". - czytamy.