Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędniczka przed komisją weryfikacyjną: Ustalenie, że beneficjent nie żyje - było do załatwienia

13 czerwca 2018, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Urzędniczka podpisuje dokument
Urzędniczka podpisuje dokument/Shutterstock
Ustalenie, że jeden z beneficjentów decyzji zwrotowej nieruchomości przy ul. Pięknej 49 nie żyje, nie było nie do przejścia, było do załatwienia - zeznała w środę przed komisją weryfikacyjną naczelnik wydziału nieruchomości w dzielnicy Śródmieście Wiesława Iwanicka.

W środę komisja weryfikacyjna bada reprywatyzację działki przy ul. Pięknej 49 w Warszawie. W 2011 r. urzędnicy Biura Gospodarki Nieruchomościami wydali decyzję o zwrocie. Wiceszef komisji Sebastian Kaleta przed rozpoczęciem rozprawy mówił PAP, że w tej sprawie wydano decyzję zwrotową na osobę, która nie żyła, a miasto, wiedząc o nieprawidłowościach, pozwoliło na wybudowanie biurowca.

Świadek zeznała, że w urzędzie wzbudziła wątpliwość informacja, że w 2012 r. - kiedy spadkobiercy złożyli w dzielnicy wniosek o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność - osobą w stosunk,u do której ustanowiony został kurator dla osoby nieznanej z miejsca pobytu był Mieczysław Szenfeld, który składał wniosek dekretowy w 1949 r. - zaznaczyła.

Dodała, że przy sprawdzeniu akt znajdujących się w BGN z 1997 r., znajdował się dokument z Urzędu Stanu Cywilnego (USC), gdzie znajdował się dopisek, że Szenfeld prawdopodobnie może nie żyć. Dodatkowo w skoroszycie dot. sprawy było pismo z 2012 r. którego nadawcą był BGN, skierowane do USC z prośbą o akt zgonu. Jak zeznała, w odpowiedzi nie było załącznika w postaci aktu zgonu.

Iwanicka przyznała, że dzielnica w styczniu 2013 r. potwierdziła dane z aktu zgonu Szenfelda z 1974 r. m.in. poprzez ustalenie imion rodziców. Pytana, czy takie ustalenie było trudne, świadek odpowiedziała: - - dodała.

-- mówiła świadek.

Dodała, że w odpowiedzi z BGN do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) został skierowany wniosek o stwierdzenie nieważności tej decyzji.

Kaleta pytał, kiedy świadek dowiedziała się o tym, że we wrześniu 2013 r. osoba o personaliach Mieczysław Szenfeld pojawił się w Kielcach, aby zawrzeć umowę zbycia udziałów do nieruchomości przy Pięknej. Świadek odpowiedziała, że dowiedziała się tego z korespondencji do urzędu. Pytana, jak zareagowała na informację, że Mieczysław Szenfeld, z danymi innych imion rodziców, zawarł umowę na zbycie umowy, Iwanicka powiedziała, że były "pewnie" pisma informacyjne do BGN, a ówczesny burmistrz Śródmieścia w styczniu 2014 r. zawiadomił prokuraturę.

Kaleta pytał też, czy BGN w okresie od stycznia 2013 r. do 2014 r. podejmował działania mające na celu zabezpieczenie działań innych organów jak SKO, czy prokuratura w zakresie wstrzymania obrotu nieruchomością przy Pięknej, urzędniczka odpowiedziała: -

Pytana, jak według jej wiedzy zakończyło się postępowania ws. usunięcia nieprawidłowości zgłaszanych do SKO, świadek odpowiedziała, że SKO stwierdziło nieważność decyzji zwrotowej, ale - jak zaznaczyła - "nie z przyczyn wskazanych we wniosku, ale z takich przyczyn, że w dacie wydania tej decyzji nie żył kurator strony". Dopytywana, czy SKO nie zwróciło uwagi na ustalenia urzędu miasta odpowiedziała: -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj