Ustawa, której inicjatorem był prezydent Bronisław Komorowski, weszła w życie we wrześniu ubiegłego roku. Jej głównym celem było umożliwienie samorządom rozprawienia się z wszechobecnymi, często nielegalnymi reklamami. Obecnie samorządy w całym kraju pracują nad uchwałami, w których określą zasady ich sytuowania (prace zakończą się najpóźniej do końca tego roku). Ale wiele lokalnych władz zamierza pójść z ograniczeniami dużo dalej niż tylko reklamy.
Takie plany ma np. Lublin. – (dziś Lublin ma w tym zakresie zasady uzgodnione z restauratorami, ale nie mają one charakteru prawa obowiązującego, są raczej przedmiotem swoistej umowy społecznej – red.), – tłumaczy Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta miasta.
Podobne plany ma stolica. – – potwierdza Konrad Klimczak ze stołecznego ratusza. Zmiany mogą dotknąć nie tylko dopiero co budowanych osiedli, lecz nawet tych istniejących. – – tłumaczy Konrad Klimczak.
Pomysły związane z grodzonymi osiedlami mają także m.in.: Bydgoszcz, Kielce, Kraków, Toruń i Olsztyn. – – mówi Marta Bartoszewicz z urzędu miasta w Olsztynie.
Już dziś miasta ostrzegają, że będą sprawdzać stosowanie się do nowych przepisów i wyznaczą termin na dostosowanie istniejących już ogrodzeń i reklam do zmian (zgodnie z ustawą okres ten musi liczyć min. 12 miesięcy). – – przypomina Magdalena Dębczyńska-Wróblewska z toruńskiego magistratu.
Samorządowcy z Krakowa twierdzą, że wojna, jaką miasto zamierza wypowiedzieć grodzonym osiedlom, jest tylko wyjściem naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Urząd miasta we wrześniu 2015 r. przygotował ankietę internetową wśród swoich mieszkańców. – – wskazuje Jan Machowski z krakowskiego urzędu miasta. Dalej urzędnicy przekonują, że grodzone osiedla nie są naturalną formą kształtowania przestrzeni miasta.
Powstające w ostatnich latach grodzone osiedla miały być swego rodzaju odpowiedzią na potrzebę poczucia bezpieczeństwa i prestiżu. Ale zdaniem fundacji Panoptykon z czasem stały się plagą polskich miast. – zwraca uwagę fundacja. Jej przedstawiciele cieszą się, że samorządy zajęły się tym problemem, jednak mają obawy, czy likwidowanych płotów nie zastąpi .
400 tyle grodzonych osiedli jest w samej Warszawie. W Berlinie są dwa, a w Paryżu trzy
57 proc. taka część powierzchni Wrocławia objęta jest miejscowymi planami zagospodarowania. W Krakowie jest to ponad 48 proc.
20–30 proc. o tyle droższe są mieszkania na osiedlach strzeżonych w porównaniu z osiedlami otwartymi