Miasto dla ludzi, nie dla samochodów. Jak je zaprojektować, by żyło się dobrze?

| Aktualizacja:

Zakazać parkowania w centrum? Poszerzyć chodniki? Zlikwidować przejścia podziemne? Wiadomo dokładnie, jak projektować miasta, by mieszkańcy i turyści chcieli w nich spędzać jak najwięcej czasu.

wróć do artykułu
  • ~adam11
    (2017-11-13 23:04)
    niczym faszysci chca na inncy wymuszac cos. Ja im nie kaze korzystac z auta, ja im nie nakazuje saunowac czy morsowac. Kazdy powinienc miec wolny wybor , a nie robic innym pod gorke. Autorka czy tam autor niczym faszysta chce innym sila narzucac swoje chore poglady. Polacy cierpia na deficyt czasu i dlatego korzystaja z autt. Nie maja czasu w ciagu dnia sie szwedac po ulicyc czy smigac na rowerku - chyba, ze sa bezrobotnymi lub jakimis ukwialami z fundacyjek oplacacnych przed sorosa...
  • ~ziuta200
    (2015-04-16 11:47)
    Wydaje mi się, że chory entuzjazm tych ludzi i ich tendencja do patrzenia tylko na swoje interesy może spowodować, że projektujący miasta zupełnie zapomną o interesach ludzi takich jak ja.
    Ja nie chcę jechać do miasta. Jadę tam bo muszę. Jadę, bo muszę załatwić jakąś sprawę - jak ją załatwię, to chciałbym jak najszybciej się oddalić. Nie chcę się z nikim integrować, nic przeżywać, wchodzić w żadną przestrzeń.
    Najlepiej się czuję w mojej przestrzeni - jest nią mój samochód. Są w nim moje płyty z muzyką, moje śmieci, moje drobiazgi. Jest to moja zamknięta mobilna przestrzeń - wolę ją od otwartej miejskiej przestrzeni "niczyjej".
    Nie chcę żyć w tłoku, z innymi. Wolę u siebie. Na swojej a nie wspólnej przestrzeni. Bo swoją urządzę po swojemu.
    Dobra komunikacja samochodowa z centrum miasta pozwala mi pojawić się tam na możliwie jak najkrótszy czas - i to właśnie cenię.
  • ~Dolnoślązak
    (2015-04-08 11:39)
    Niestety beton w postaci polskiego społeczeństwa przyklejonego do samochodu potraktuje ten tekst jak herezje. Nasze społeczeństwo nie potrafi żyć w miastach ale co się dziwić, przesiedlenia z kresów, przymusowa urbanizacja za komuny itp. Musi minąć dużo lat zanim nauczymy się korzystać z miast.
  • ~anty-gehl
    (2015-04-05 21:03)
    Typowy bełkot pacjentki zakażonej wirusem gehlizmu czyli choroby umysłowej, której nosicielem jest ów duński szarlatan urbanistyki. Kopenhaga i Amsterdam zostały totalnie skażone na skutek ciężkiego zainfekowania gehlizmem. Na razie jeszcze Warszawa się broni. Oddała nieco pola, ale broni się i oby wytrwała w tej obronie przed gehlizmem! Ja tutaj nie życzę sobie jakiegoś zasmarkanego, rowerowego Amsterdamu ani prowincjonalnej, deptakowej Kopenhagi!
  • ~Czes
    (2015-04-05 13:56)
    A jak się to ma , do żądania obniżania podatków. Podatki ida na szkolnictwo, leczenie , przestrzeń wspólną...Wszyscy krzyczą daj, a zwykły lud, z czego.
  • ~warszawiak
    (2015-04-05 12:53)
    Miasto, to jest MIASTO a nie WIOCHA! Już wszystko się komuś po...ło!
  • ~Znieść użytkowanie wieczyste w miastach!!!
    (2015-04-05 12:46)
    Zakazać wjazdu do miast samochodów z obcą rejestracją. Np. Warszawa tylko wjazd dla samochodów z rejestracją z WAWY.
  • ~sp
    (2015-04-05 12:22)
    Mnóstwo odkrywczych i wzajemnie sprzecznych odkryć.
  • ~Bader
    (2015-04-05 10:10)
    Jestem zachwycony faktem że ten mądry artykuł wpisuje sie w cały szereg przedsięwzięć mających na celu sprowadzenia obywatela do roli zwierzyny. Sprawa jest oczywista. Człowiek idący obok sklepu to lepsze niż człowiek jadący obok sklepu. Jadę po to co mi jest potrzebne. Kupuję i na tym koniec. To jedno zagadnienie. Tematem następnym jest jakość. Co turysta ma oglądać w łodzi? Betonowe bloki na osiedlach? Obłożone szklanymi płytami socjalistyczne wieżowce? Czy może tzw manhatan - czyli gierkoskie obskurne bloczyska. Co turysta ma oglądać w Radomiu, Kielcach, Sieradzu - No litości. Codziennie jadę do pracy razem z żoną. Pokonujemy ok 25km. Tak się składa że oboje pracujemy dość daleko od siebie. Oczywiście moglibyśmy jechać autobusem. Do zakładu żony jedzie się ok 40 minut + dojście ok 15 minut do mojej 30. Samochodem obie trasy zajmują mi 35 minut. Niech mi ktoś wyjaśni dlaczego moja żona ma wstawać godzinę wcześniej czyli o 5 rano. Masakra
  • ~stara nauczycielka
    (2015-04-05 09:44)
    Jestesm zaczhwycona faktem, ze ten madry artykul ukazal sie w polskiej prasie. Chwala ci Dzienniku za to. Moje spostrzezenia (jak te o Sienie), milosc do miast wloskich i w ogole do miasta, jego ´koniecznosc, wplyw na rozwoj demokracji cywilizacji (vide: civitas, citta, cité, city - cywilizacja) jest nie do przecenienia. Pozwolmy, aby takie miasta znow byly w kraju nad Wisla.

Może zainteresować Cię też: